Prezydent Andrzej Duda we Włodawie: Deptanie godności polskiego munduru to podłość [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA]

duda 6 2023 09 26 195346

Prezydent Andrzej Duda powiedział we Włodawie, że próby deptania godności polskiego munduru i rozpowszechnianie kłamstw na temat służby Straży Granicznej i żołnierzy są podłością.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Prezydent mówił, że jest mu przykro z powodu ataków na służby mundurowe. Podkreślił, że granice zostały przekroczone: – Wiecie państwo, jak bardzo newralgiczne jest to miejsce. Jak wiele dzisiaj dzieje się w tej części naszego kraju  na skutek nieustannie toczącej się wojny, wywołanej rosyjską napaścią na Ukrainę, ale także i współpracą reżimu białoruskiego z władzami na Kremlu i hybrydową wojną, jaką tak naprawdę wytoczyły te władze nam wszystkim, Rzeczpospolitej – mówił prezydent.

Kłamstwa i oszczerstwa na szkodę funkcjonariuszy to podłość

W czasie uroczystości prezydent odniósł się do niebezpiecznej pracy funkcjonariuszy Straży Granicznej w związku z kryzysem migracyjnym na granicy z Białorusią. Podziękował funkcjonariuszom za ich służbę i oddanie. – Funkcjonariusze Straży Granicznej bronią bezpieczeństwa nas wszystkich, Polaków. Przed chwilą odznaczyłem tutaj, na Rynku we Włodawie funkcjonariuszy Krzyżami Zasługi za dzielność. Odznaczyłem także dwie funkcjonariuszki, które zostały poszkodowane na służbie, dlatego że zostały po prostu zaatakowane. W wyniku tego ataku zostały ranne. To jest cena, jaką niestety czasem ponosi funkcjonariusz wykonujący rzetelnie swoje obowiązki, a także i niestety jego najbliżsi – mówił, dziękując mundurowym.

Odznaczeni przez prezydenta mundurowi to funkcjonariusze i funkcjonariuszki Nadbużańskiego oraz Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

– Chcę wyrazić zarazem ogromny żal i przykrość. Jest mi po prostu przykro – jako Polakowi, obywatelowi z jednej strony, ale także i może przede wszystkim przykro mi jest jako prezydentowi Rzeczpospolitej odpowiedzialnemu za bezpieczeństwo Polski, za niepodzielność jej terytorium i jego trwałość, tym samym za bezpieczeństwo granic – że jesteście państwo obrażani przez nieodpowiedzialnych ludzi – zaznaczył Andrzej Duda.

Według prezydenta funkcjonariuszy próbuje się poniżać i oskarżać. Jego zdaniem próbuje się też „deptać godność polskiego munduru i naszych znaków państwowych”. – Mamy demokrację. Chcieliśmy jej, mamy ją, każdy może mieć swoje poglądy. Niestety jest tak, że niektórzy realizując na siłę swoje przekonania, posuwają się do kłamstwa i oszczerstwa, brutalnego rozpowszechniania nieprawdy, ze szkodą dla Polski, ze szkodą dla nas wszystkich, z pokrzywdzeniem polskich funkcjonariuszy i ich najbliższych. To jest podłość – mówił prezydent.

Prezydent pytał też, „czy to się mieści w granicach wolności słowa?”. W jego ocenie to „sprawa co najmniej dyskusyjna”. – Czy to się mieści w granicach czegoś, co niektórzy próbują nazywać wolnością twórczości artystycznej – uważam, że sprawa co najmniej dyskusyjna. Osobiście nigdy się z tym, nie zgodzę. Uważam, że granice zostały przekroczone. I to dalece. Zwłaszcza że ta nieprawda, ta potwarz rozpowszechniana jest także i poza Rzeczpospolitą – powiedział.

Duda stwierdził też, że „Polaków zwłaszcza tych mądrych trzeźwo patrzących na otaczająca nas rzeczywistości i rozumiejących sytuację nikt nie okłamie i nikt nie oszuka”. Jego zdaniem jednak poza granicami kraju nie wszyscy muszą znać sytuację na polsko-białoruskiej granicy.

– Może właśnie chodzi o to, żeby kłamstwo się tam dobrze sprzedawało, zwłaszcza wśród tych, którzy chcą Polsce zaszkodzić, którzy zacierają ręce, że można uderzyć w polskie sprawy i polskie interesy poza granicami poprzez kreowanie fałszywego wizerunku naszego państwa, jego władz i funkcjonariuszy. Może jest w tym jakimś cel – mówił Andrzej Duda.

CZYTAJ: Pomnik poświęcony bohaterom w centrum Włodawy. Zastąpił kontrowersyjnego poprzednika

„Jeden z najbardziej błyskotliwych generałów”

Prezydent Andrzej Duda odsłonił we Włodawie pomnik Rzeczpospolitej Włodawskiej. Podziękował władzom miasta, mieszkańcom oraz prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej za inicjatywę powstania monumentu.

– Pomnik upamiętnia niezwykle ważne wydarzenia sprzed 84 lat i żołnierzy Samodzielnej Grupy Operacyjnej ,,Polesie”, jednych z absolutnie największych bohaterów kampanii wrześniowej II wojny światowej, ale przede wszystkim generała Franciszka Kleeberga – podkreślał prezydent. – Historycy, którzy opisują dzieje kampanii wrześniowej, którzy dokonują oceny zasług i porażek polskich kadr dowódczych tamtego czasu, podkreślają w zasadzie jednogłośnie, że Franciszek Kleeberg okazał się jednym z absolutnie najzdolniejszych, najbardziej błyskotliwych generałów, jakich miała wówczas II Rzeczpospolita.

Generał Kleeberg we wrześniu 1939 roku stacjonował we Włodawie. Powołał do życia władze administracyjne miasta. Był to ostatni skrawek wolnej Polski w czasie kampanii wrześniowej. Powołał tu też Samodzielną Grupę Operacyjną ,,Polesie”.

Pomnik został postawiony w miejscu innego monumentu – pomnika walki i męczeństwa wojsk polskich i radzieckich. Decyzję o likwidacji tego pomnika – wywołującego duże kontrowersje – podjęto po przeprowadzeniu ankiety wśród mieszkańców miasta.

W odsłonięciu pomnika – obok prezydenta Andrzeja Dudy – uczestniczyli też: minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki oraz wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

CZYTAJ: Dziś uroczyste odsłonięcie włodawskiego pomnika. Do miasta przyjedzie prezydent

Wcześniej prezydent Andrzej Duda odwiedził rejon granicy państwa – trójstyk granic Polski, Białorusi i Ukrainy – podała we wtorek Kancelaria Prezydenta RP. Prezydent spotkał się tam z funkcjonariuszami Straży Granicznej, policji i żołnierzami Wojska Polskiego wykonującymi zadania w zakresie ochrony granicy państwowej. Prezydentowi  towarzyszył minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

MaT / PAP / IAR / opr. ToMa

Fot. Piotr Janiak / Przemysław Keler / Kancelaria Prezydenta RP

Exit mobile version