Lubelscy studenci farmacji będą uczyć się języka migowego. Lubelska Izba Aptekarska, Polski Związek Głuchych oraz Uniwersytet Medyczny w Lublinie podpisały umowę o współpracy. To pierwsza taka inicjatywa w Polsce.
– Chcemy, żeby osoby niesłyszące czuli się w naszych placówkach zaopiekowani – mówi prezes Lubelskiej Izby Aptekarskiej, prof. Tomasz Baj. – Nasi absolwenci będą znali podstawy komunikacji w języku migowym. My ich zachęcamy, pokazujemy, że można komunikować się inaczej, że ta komunikacja z pacjentem może być pełniejsza i że osoby głuche mogą śmiało do apteki przychodzić.
CZYTAJ: Samorządowcy wspierają protestujących górników. Wystosowali apel
– Dotychczas osoby głuche musiały kupować lekki za pomocą asystenta czy osoby bliskiej, więc jest to bardzo dobry pomysł – mówi prezes zarządu lubelskiego oddziału Polskiego Związku Głuchych, Piotr Pluta tłumaczony przez Janusza Włodarczyka. – Ułatwi to życie osobom niesłyszącym, które pójdą do apteki. Brać lekarstwa to jest bardzo poważna sprawa. Jeżeli będzie wytłumaczone na miejscu, kiedy on będzie odbierał te leki, bardzo ułatwia i będzie czuł się bezpieczny, że może odpowiednio dawkować ten lek.
W województwie lubelskim mieszka około 6 tysięcy osób głuchych, a w całej Polsce – około 60 tysięcy.
InYa / opr. PrzeG
Fot. pexels.com
Pliki dźwiękowe
Piotr Pluta
Tomasz Baj









