Jak zachęcić dzieci do odkrywania przeszłości i poznawania historii własnego regionu? Jednym z pomysłów jest archeologia przedstawiona w formie ilustrowanego przewodnika. W Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” odbyło się spotkanie poświęcone premierze książki „Zoom na Lubelszczyznę. Szlakiem odkryć archeologicznych”, przygotowanej przez Instytut Archeologii UMCS i Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”.
Publikacja skierowana jest przede wszystkim do dzieci w wieku 10-11 lat, czyli uczniów klas IV-V szkół podstawowych. Ma pomagać im w poznawaniu historii, a nauczycielom w prowadzeniu ciekawych i angażujących lekcji. Spotkanie było również okazją do rozmowy o tym, jak archeologia i odkrywanie przeszłości w terenie mogą wspierać codzienną edukację.
– Nie chcieliśmy tworzyć kolejnej fantastycznej opowieści o podróży w czasie, tylko oddać naszym odbiorcom praktyczne narzędzie wspierające codzienną edukację, metodą pracy projektowej z archeologią w tle, która pomaga łączyć różne dyscypliny poprzez przygody z metodami badawczymi, takie jak np. przyroda, geografia, a nawet matematyka. Czyli nie tylko historia, ponieważ historia, choć ma trochę wspólnego z archeologią, nie może z nią być mylona. Ten projekt powstawał w ramach dużego przedsięwzięcia, które nazywa się „Od epoki kamienia po Wielką Wojnę” – mówi Monika Michaluk, zajmująca się projektowaniem dla edukacji w oparciu o tematy związane z dziedzictwem kulturowym i jego interpretacją.
– Publikacja nie tylko przedstawia przygody, opowiastki, ale również zawiera mapę ważnych odkryć na Lubelszczyźnie i nawigację. Już spis treści jest mapą i my – odkrywając tam identyfikatory kolorystyczne – odkrywamy miejscowości, ale też epoki i okresy. Ta podróż odbywa się w przestrzeni czasu, ale też w przestrzeni geograficznej. Na pewno musieliśmy wspomnieć o Grodach Czerwieńskich. Mamy Górę Puławską, gdzie są niezwykłe odkrycia paleolityczne. Mamy też Lutę i mezolityczne ślady osad. To również jest taka opowieść o tym, jak zmienił się klimat w archeologii. Jest dużo nawiązań do współczesnych problemów. Mówimy o zmianach klimatycznych, mówimy dużo o ekologii. A przecież dawne życie to była sytuacja, gdy człowiek stawał naprzeciwko naturze i musiał się z tym żywiołem uporać, być samowystarczalny. Stąd udoskonalał najpierw proste narzędzia, potem technologię – opowiada Monika Michaluk.
KovA / opr. ToMa
Fot. Anna Kovalova
