„Przezorny zawsze ubezpieczony”. Uczniowie promują noszenie odblasków

EAttachments9837228cc8e7f4420d3c002b55309196aa61052 xl

Co roku, gdy dni stają się coraz krótsze, policja przypomina o noszeniu odblasków. Są one obowiązkowym elementem dla pieszych w terenie niezabudowanym, ale zwiększają widoczność pieszych również w miastach – są szczególnie potrzebne, gdy pada deszcz, jest mgła, czy na gorzej oświetlonych ulicach w mieście. Mimo apeli mundurowych, wciąż wiele osób nie dba o posiadanie odblaskowych elementów. Dlatego policjantom z pomocą przychodzą dzieci, które uczestniczą w ogólnopolskim konkursie „Odblaskowa szkoła” i przekonują do noszenia odblasków.

– W akcję zaangażowali się między innymi uczniowie z Zespołu Szkół numer 12 w Lublinie – mówi kierownik świetlicy w tej szkole Maja Donica. – Bierzemy udział w akcji „Odblaskowa szkoła” już po raz drugi, dlatego że bezpieczeństwo naszych uczniów jest dla nas bardzo ważne. Chcemy zadbać, żeby w drodze do szkoły, jak również w drodze do domu, byli dobrze widoczni. Dzieci mają poprzypinane do plecaków odblaski. Pojawiły się odblaski na ubraniach, noszą specjalne opaski na rękach. Nawet zdarza się, że niektóre dzieci mają poprzypinane odblaski do kasku, kiedy jadą do szkoły rowerem czy hulajnogą.

– Mam odblask przypięty na plecaku i na rowerze – mówi jeden z uczniów. – To ważne, żeby mieć odblask, bo jak nie będziesz miał, to ryzykujesz, że cię przejadą. 

Co takiego daje odblask? – Odblask odbija światło i wtedy kierowca lepiej widzi, gdzie jesteśmy – wskazuje uczeń. – Raz, jak jechałem do babci, była noc, było ciemno i na drodze byli rowerzyści z odblaskami, z takimi kurteczkami odblaskowymi. Byli bardzo dobrze widoczni, jak jechaliśmy samochodem.

– Jak dzieci wracają albo idą do szkoły, powinny mieć odblaski, ponieważ teraz robi się ciemniej i według mnie będzie dla uczniów bezpieczniej z odblaskami – mówi jedna z uczennic. – Sama noszę odblaski. Mam na przykład breloczki, naklejki odblaskowe, mam również opaski, kamizelki. Kamizelek mam w domu bardzo dużo, ponieważ często jeździmy na rowerach, więc warto mieć te odblaski.

– Zawsze, kiedy wychodzę na rower, to zakładam odblask na rower i jadę. Mam taką opaskę na rękę. Jak na przykład idziesz w nocy na spacer i przechodzisz przez ulicę, to wtedy kierowca, który prowadzi samochód, może cię lepiej zauważyć i się zatrzymać – dodają uczniowie.

– Współpracujemy jeszcze z Komendą Miejską Policji numer 5, bo tam jest nasz dzielnicowy, który nas wspiera, przychodzi na różne prelekcje – mówi Agnieszka Karpińska z Zespołu Szkół numer 12, koordynator „Bezpiecznej szkoły”. – Na tę chwilę mamy jeszcze spotkanie z osobami starszymi, bo u nas spotykają się seniorzy. Podczas tej prelekcji też rozdajemy odblaski, żeby ci starsi państwo też byli widoczni na drodze.

Jak z pani perspektywy i wśród uczniów, i wśród rodziców, dziadków, którzy odbierają dzieci ze szkoły, wygląda stosowanie się do noszenia odblasków? To jest taki element, który już praktycznie widać u każdego, czy wciąż trzeba o tym przypominać? – Niestety jeszcze u każdego tego nie widać, ale muszę pochwalić rodziców, ponieważ gdy w tamtym roku zaczęliśmy tę akcję i w tym roku została ponowiona, poinformowaliśmy, że bierzemy udział w tym projekcie, rodzice zakupili koszulki odblaskowe i dzieci noszą je, jak idą do szkoły i jak wracają – mówi Agnieszka Karpińska.

– Jak mamy na 7.30, to idę do szkoły na piechotę albo rodzice mnie podwożą, a jak na 10.00 to piechotą. Zazwyczaj mam przy sobie odblask, bo mam taki przypięty do plecaka – mówi jeden z uczniów.

Co powiedziałbyś komuś, kto mówi: „ja nie noszę odblasku, ja tego nie potrzebuję, przecież mnie widać”? – Przezorny zawsze ubezpieczony – odpowiada uczeń.

Ogólnopolski konkurs „Odblaskowa szkoła 2026” jest koordynowany przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. 

MaK / opr. WM

Fot. archiwum RL

Exit mobile version