Początek jesieni to ostatni dzwonek, aby dla naszego bezpieczeństwa sprawdzić przewody kominowe. Problem jednak może okazać się umówienie w tym celu wizyty kominiarskiej. Powód… Brakuje mistrzów kominiarskich z doświadczeniem.
Jak pod tym względem wygląda sytuacja w Białej Podlaskiej? Sprawdzała to Małgorzata Tymicka.
Jak udało mi się nieoficjalnie ustalić w Białej Podlaskiej, blisko 60-tysięcznym mieście, jest zaledwie kilku kominiarzy z doświadczeniem. Po kilku próbach udało mi się dodzwonić do dwóch z nich. Niestety nie zgodzili się na wypowiedź do mikrofonu. Potwierdzili natomiast, że problem braku doświadczonych specjalistów istnieje, a oni sami mają już większość porezerwowanych terminów przeglądów przewodów kominowych.
Mieszkanka Białej Podlaskiej pani Marta przyznaje, że ma problem z umówieniem wizyty kominiarskiej: – Gdy zaczyna się sezon grzewczy, jest problem z kominiarzem. Dzwonię, proszę, ale niestety albo terminy są odległe nawet o pół roku, albo panowie po prostu nie chcą przyjeżdżać. Naprawdę w Białej Podlaskiej jest bardzo ciężko. A przecież musimy dbać o bezpieczeństwo swojej rodziny i mieszkańców miasta. Ważne jest też, żeby po wykonaniu usługi otrzymać odpowiednie zaświadczenie. Jeśli go nie mamy, a na przykład dojdzie do pożaru, taki dokument może być potrzebny choćby przy ubieganiu się o odszkodowanie z ubezpieczenia domu.
CZYTAJ: Prof. Marzenna Dudzińska: W sezonie grzewczym pojawia się więcej substancji szkodliwych
– Problem leży nie w braku liczby kominiarzy, tylko mistrzów kominiarskich, prawdziwych rzemieślników – mówi prezes lubelskiego oddziału Krajowej Izby Kominiarskiej, mistrz kominiarski z 40-letnim stażem pracy Piotr Szacmajer. – Uprawnienia kominiarskie zdobywają osoby bez praktyki, bo normalna procedura, tak jak w każdym rzemiośle to 3 lata dla czeladnika, 6 lat dla mistrza. Są organizowane jakieś kursy, ludzie zdobywają uprawnienia mistrzów kominiarskich, ale to nie są z prawdziwego zdarzenia rzemieślnicy kominiarscy. Ja ich nazywam „przeglądaczami”. Oni wykonują przeglądy, rejestrują jednoosobową firmę, a później jak jest problem – coś nie ciągnie, źle działa, są jakieś awarie – wtedy zaczyna się szukać kominiarzy, którzy mają doświadczenie. Teraz firmę kominiarską może zarejestrować inżynier budowlany z tak zwanymi „odpowiednimi uprawnieniami”. On nie musi być kominiarzem i będzie chodził na okresową kontrolę sprawności przewodów kominowych i jeżeli nie ma ciągu, napisze w protokole: „brak ciągu”. I teraz ten, dla którego tę usługę wykonuje, pyta się: „No dobrze, ale co ja mam zrobić?”. „A to kominiarza sobie trzeba wziąć”.
– Polskie prawo obliguje właścicieli i użytkowników budynków do corocznego przeglądu przewodów kominowych i wentylacyjnych przez osoby uprawnione – mówi rzecznik Bialskiej Straży Pożarnej, młodszy kapitan Marek Waszczuk. – Trzeba co najmniej raz w roku zaprosić uprawnionego kominiarza, który oceni stan naszego przewodu dymowego i wentylacyjnego, bo nie możemy też zapomnieć o przewodach wentylacyjnych. To dzięki tym przewodom i prawidłowej wentylacji mamy odpowiednią wymianę gazową w naszych budynkach, co zmniejsza ryzyko powstania tlenku węgla przy procesie spalania.
CZYTAJ: W Lublinie już popłynęło ciepło. Ruszył sezon grzewczy
Dlaczego tak ważne są przeglądy przewodów kominowych i co dzieje się, gdy te przewody nie są czyszczone systematycznie?
– Zmniejsza się jego przepustowość. Sadza, która jest naturalnym skutkiem procesu spalania, osadza się wewnątrz przewodu kominowego, zmniejsza jego światło. Nagromadzona sadza w odpowiednich warunkach może się zapalić, przez co może się zapalić cały nasz przewód dymowy. Nasz przewód kominowy po prostu popęka, przestanie być szczelny. To się z kolei wiąże z tym, że dymy, gazy spalinowe, a także tlenek węgla mogą się przedostawać do pomieszczeń budynku. Dlatego bardzo ważne jest regularne, fizyczne czyszczenie przewodów dymowych – tłumaczy młodszy kapitan Marek Waszczuk.
W powiecie bialskim każdego roku Straż Pożarna interweniuje średnio rocznie kilkaset razy do pożarów sadzy kominów.
Przewody kominowe opalane piecem na paliwo stałe należy czyścić co najmniej cztery razy w roku, z kolei przewody kominowe od pieców gazowych lub opalanych paliwem płynnym co najmniej dwa razy w roku. Prawo polskie zezwala na czyszczenie przewodów przez samych użytkowników budynków.
Warto też pamiętać o systematycznym przeglądzie urządzeń grzewczych.
MaT / opr. LisA
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Trudno umówić kominiarza. Brakuje doświadczonych fachowców



![Władysław Kosiniak-Kamysz: Będzie więcej wojska na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA] 4 EAttachments9790746fc96787e4e1e53f95baea343959fe9c2 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9790746fc96787e4e1e53f95baea343959fe9c2_xl-1-350x250.jpg)





