Pomagają kobietom w kryzysie. Przyszłość Dobrego Miejsca pod znakiem zapytania

EAttachments9823799e143408fe44917d47669cfc0de5b9f05 xl

Dobre Miejsce to sklep charytatywny, w którym można kupić odzież z drugiej ręki oraz różnego rodzaju drobiazgi. Dochód ze sprzedaży przeznaczany jest na wsparcie kobiet doświadczających przemocy i znajdujących się w różnego rodzaju kryzysach. Przyszłość sklepu stoi jednak pod znakiem zapytania. Prowadząca go Fundacja Dajemy Pomoc apeluje o wsparcie. Jak przyznaje prezes fundacji, Izabela Dąbrowska, koszty utrzymania lokalu są bardzo wysokie.

– Nasza fundacja zatrudnia dziewczyny, które doświadczyły kryzysu w swoim życiu i dlatego wystosowałam apel, bo koszty przewyższają dochody, które generuje sklep – mówi Izabela Dąbrowska. – Robimy mnóstwo rzeczy, aby ten sklep rozkręcać, organizujemy bezpłatne warsztaty dla kobiet, spotkania dla kobiet, zorganizowaliśmy wieszak dla seniora – seniorzy mogą sobie wymienić bezpłatnie rzeczy, bo wiemy, że senior nie dysponuje zbyt dużym budżetem i też to rozumiemy. Mimo że sami mamy problemy finansowe i brakuje nam środków, to dzielimy się, ile możemy tym, co mamy.

CZYTAJ: Dobre Miejsce. Lubelski sklep zbiera na pomoc dla ofiar przemocy domowej

– Aż żal, że tak mało osób wie o tym miejscu – mówi pani Marta. – Mamy naprawdę mnóstwo pięknych rzeczy – ubrań, butów, torebek, biżuterii, książek, rzeczy dla dzieci. Często osoby, które tutaj zajrzą, mówią, że nie spodziewały się, że można tu kupić takie perełki w ekstra cenach. Są bardzo pozytywnie zaskoczone. Każdy, kto tutaj przyjdzie, może przynieść swoje rzeczy, którym można nadać drugie życie, można kupić coś, czego nie ma gdzie indziej.

– Kobiety, które do nas przychodzą, pierwsze, co dostają, to pomoc prawną, psychologiczną – mówi Izabela Dąbrowska. – Od tego zazwyczaj zaczynamy w fundacji. Może być to również pomoc rzeczowa. Były historie w naszej fundacji, że pomagałyśmy znaleźć mieszkanie, umeblować je. Była mama dwójki dzieci, której zrobiliśmy generalny remont mieszkania. Były kobiety w Świdniku, którym również zrobiłyśmy remonty mieszkań, aby mogły odejść od swoich oprawców i rozpocząć z dziećmi nowe życie. Są przeróżne historie kobiet. Staramy się podejść do każdej indywidualnie.

– Widzimy to, że nierzadko kobiety, które są pod ochroną fundacji, decydują się, często po latach życia w strachu, odejść od partnera i zacząć żyć na nowo, w co już po prostu nie wierzyły – mówi pani Marta.

CZYTAJ: Coraz więcej Niebieskich Kart w Lublinie. „To nie znaczy, że przemoc narasta”

– Świadczę tu usługi pro bono jako adwokat. To jest nie tylko przemoc w stosunku do kobiet, często też niestety przemoc w stosunku do ich dzieci – mówi Agnieszka Sobolewska. – Zazwyczaj jest to przemoc fizyczna, aczkolwiek wiele z tych kobiet to też ofiary przemocy psychicznej czy ekonomicznej, co niestety nie jest już takie proste do udowodnienia i musimy popracować nad tym, żeby coś takiego udowodnić. Często te kobiety są lekceważone, inaczej to wygląda, jeżeli idą z profesjonalnym pełnomocnikiem. To też dla tych kobiet jest bardzo trudne, one często są współuzależnione od tych osób. Często ci mężowie czy partnerzy, zmagają się z różnego rodzaju uzależnieniami –  uzależnieniem od alkoholu, hazardu, pornografii. Bardzo często trudno jest taką kobietę z tego wyrwać. To jest takie błędne koło przemocy, współuzależnienia. Najważniejsze jest podjęcie kroku przez daną osobę.

– System na pewno się poprawił, jeżeli chodzi o karty, które są zakładane w rodzinach – mówi Izabela Dąbrowska. – System również się poprawił, jeżeli chodzi o zabezpieczenie kobiety przed partnerem, który stosuje przemoc ze względu na usuwanie go z mieszkania. Są tego plusy, ale nie zapominajmy o tym, że przemoc trwa, przemoc ekonomiczna. Bardzo często spotykamy to u kobiet, które są na wysokich stanowiskach, które w społeczeństwie sobie radzą, a jednak w domu jest pokazane, że to mężczyzna ma kontrolę i władzę totalną nad kobietą. Właśnie po to też jest fundacja – żeby te kobiety nakierować, że one mogą, że potrafią, że są pełnowartościowe i sobie świetnie dadzą radę bez tego partnera.

CZYTAJ: Lublin: wzrośnie podatek od nieruchomości. Rada miasta przegłosowała zmiany

– Wspieramy całym sercem – mówi Krystyna Cugowska. – Nie wszyscy chcą o tym mówić, chcą się przyznać. Musimy pamiętać o tym, że to nie są tematy wygodne i przyjemne, często wstydliwe dla kobiet, chociaż pomoc też mogą otrzymać panowie. To nie jest tak, że to jest miejsce tylko dla kobiet. Otrzymują tam wsparcie emocjonalne i nagle dowiadują się, że tych osób jest dużo więcej, że to nie jest tak, że są same, że ktoś im chce pomóc.

Aktualnie fundacja zatrudnia dwie kobiety. Sklep Dobre Miejsce znajduje się w Galerii Olimp w Lublinie. Otwarty jest od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-18.00. 

Działania Fundacji można wesprzeć także poprzez portal siepomaga.

LilKa/ opr. DySzcz

Fot. Fundacja Dajemy Pomoc

Exit mobile version