Jak pokonać wykluczenie komunikacyjne? Eksperci dyskutowali w Lublinie

EAttachments979923069b242c81b6529b89157fdbec8cdd5c0 xl

Wykluczenie komunikacyjne było tematem konferencji w Lublinie, w której uczestniczyli eksperci i samorządowcy.

Jak podkreśla organizator spotkania, Wiesław Graczyk, prezes lubelskiego oddziału ITS Polska, walka z tym problemem wciąż stanowi duże wyzwanie dla samorządów. – W ubiegłym roku zaczęliśmy ten temat, przyjechało do nas 50 osób. W tym roku mamy już 80 osób, co świadczy o tym, że samorządy szukają rozwiązań. Wykluczenie komunikacyjne nie dotyczy tylko małych jakichś wsi czy miejscowości, ale również dużych miast. Występuje zjawisko suburbanizacji, czyli przenoszenia się ludzi na przedmieścia, gdzie mają trudności z dojazdem. Nie mają czym dojechać do szkoły, do pracy. Często się spotykamy z takimi sytuacjami, że są jakieś dwa autobusy, jeden o 5 rano, drugi później o 18.00. W związku z czym na przykład dzieci nie mogą wybierać dowolnie szkół, do jakich chciałyby chodzić, bo nie ma po prostu czym dojechać. Jest tu szereg rozwiązań. Można wprowadzić komunikację na żądanie przystanki. Będzie też mowa o dofinansowaniu ze środków unijnych.

– Nie jest za wesoło, z uwagi na to, że bardzo wiele miejscowości jest wykluczonych – ocenia Tomasz Machalski z Wydziału Komunikacji i Drogownictwa w Tomaszowie Lubelskim. – Nawet przy tym dofinansowaniu, które jest, linie po prostu nie powstają się nierentowne. Z uwagi na to, że tak po przeliczeniu, to średnia praktycznie wychodzi nam mniej niż dwóch pasażerów dziennie. Przeliczaliśmy to, że mamy na przykład 10 zgonów, a tylko dwa urodzenia na każdą miejscowość. No i wzrost liczby samochodów prywatnych, to jest praktycznie główna przyczyna. Z uwagi na to, że teraz młodzież po ukończeniu 18 lat razem zrzucają się i dojeżdżają jednym samochodem.

– Jeżeli chodzi o komunikację, to mamy bezpłatną komunikację miejską – mówi Adam Słupczyński z Wydziału Komunikacji chełmskiego starostwa. – Jeżeli chodzi o powiatową, to jest to jeszcze faktycznie w powijakach. Jest nadal ten problem z dalekich miejscowości, oddalonych od Chełma. Dużo jest miejscowości, w których stają puste przystanki i ciężko jest czasami starszym osobom się dostać. Też słyszę od takich osób, że zostali pozostawieni po prostu na pastwę losu.

CZYTAJ: Bezpieczeństwo w lubelskich szkołach pod lupą. Dodatkowe procedury i policyjne kontrole

– Pierwszy obszar w gminie Jastków, ten przy mieście wojewódzkim Lublin wygląda dobrze – ocenia Paweł Jędrejek, wójt gminy Jastków. – Jest to komunikacja miejska MPK i prywatni przewoźnicy. Im dalej od granic miasta wojewódzkiego, tym jest coraz gorzej. Jest taki obszar pośredni, gdzie mamy dwa węzły przesiadkowe, gdzie mieszkańcy mogą dojechać i mamy takie busy, które dowożą. Ale im bardziej na zachód, tym ta biała plama robi się coraz większa i dochodzi do tego, że w miejscowościach typu Ożarów, Ługów, no to nie ma tego autobusu, żeby gdzieś pojechać. A ludzie muszą dochodzić czy do Garbowa, czy też do Nałęczowa, żeby dojechać. Złożony bardzo problem, bo gdyby te linie były rentowne i jeździło bardzo dużo ludzi, to na pewno by też był i przewoźnik. Staramy się tutaj dopasować i uzupełnić, nawet pod tym względem, że linie autobusowe związane z przewoźnikiem, który nam realizuje dowóz dzieci, to mamy otwarte dla mieszkańców.

– Najbardziej są dotknięte miejscowości bardzo oddalone od gminy – tłumaczy Tomasz Machalski. – Staramy się w powiecie tomaszowskim robić takie rozwiązania, żeby dowieźć do gminy i połączyć to połączenie później z powiatem, do dużych miejscowości. Mamy już dwa rozwiązania, nawet nam to wyszło. Porozumieliśmy się z samorządem gminnym i samorząd gminny nam dowozi te dzieci do miejscowości i później jest przesiadka, młodzież dojeżdża do Tomaszowa Lubelskiego, do szkół średnich. Na razie nie mamy skarg.

CZYTAJ: W Łukowie będą myć pociągi?

– W naszym regionie mamy pięć dużych zadań, które z jednej strony mają doprowadzić kolej do miejsc, w których dzisiaj ta kolej nie funkcjonuje, czyli to jest na pewno Łęczna z jednej strony, ale i Janów Lubelski z drugiej strony naszego województwa – opowiada Paweł Paszko, dyrektor Departamentu Transportu i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. – Poza tym modernizujemy infrastrukturę kolejową, chociażby modernizację linii nr 30, czyli linii Lublin-Łuków, elektryfikacja tej linii. Dzięki temu zwiększenie jej przepustowości, poprawa funkcjonowania komunikacji na tej linii. Drugą grupą działań są to działania związane z funduszami unijnymi. Marszałek województwa lubelskiego dotuje różne zadania związane m.in. z transportem. W ramach tego miasta, samorządy mogą kupować nowoczesne autobusy. Kolejną rzeczą, taką najbardziej pracą u podstaw, którą możemy nazwać, to jest uruchamianie linii użyteczności publicznych w ramach funduszy przewozów autobusowych.

– To jest szeroki problem. Różne grupy społeczne mają różne potrzeby i z różnych przyczyn nie mogą skorzystać z transportu – mówi Joanna Świderska, dyrektor Departamentu Transportu Zbiorowego w Centrum Unijnych Projektów Transportowych. – Może być tą przyczyną niepełnosprawność, może być to duża odległość od najbliższego przystanku, może to być również brak środków na zakup biletu. Więc tych potrzeb jest kilka i na pewno problematyczne jest ustalenie na danym obszarze, z jakimi grupami mamy do czynienia.

Z raportu Ministerstwa Infrastruktury wynika, iż wykluczeniem komunikacyjnym w Polsce jest objętych 10-14 mln osób.

LilKa / PAP / opr. PrzeG

Fot. pixabay.com

Exit mobile version