Depresja nie wybiera. Lubelskie jednoczy się, by walczyć z tą chorobą

EAttachments9812244fa73aa3e5cb71060fe54066e99da63ea xl

To nie jest zwykły smutek, kaprys czy chwilowe osłabienie. Depresja uderza bez względu na wiek, status społeczny czy grubość portfela. W ciągu zaledwie czterech lat liczba dzieci i młodzieży szukających specjalistycznej pomocy w Polsce wzrosła o blisko 135 procent! Na oddziałach psychiatrycznych zaczyna brakować miejsc.

W czwartek (16.10) lubelscy samorządowcy podpisali też porozumienie na rzecz wspólnej walki z depresją w regionie.

CZYTAJ:  Wspólne działania na rzecz walki z depresją. Jest deklaracja lubelskich samorządów [ZDJĘCIA]

Depresja nie wybiera, nie pyta o wiek, adres ani o zasobność portfela, a skala problemu jest coraz większa. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w 2019 roku w Polsce ze specjalistycznej pomocy skorzystało 119 tysięcy młodych osób, a cztery lata później już blisko 280 tysięcy. To wzrost o blisko 135%.

Michał Okseniuk walczy z depresją od ponad 20 lat. Pierwsze problemy pojawiły się jeszcze w liceum. Dziś mówi o chorobie, której nie wolno mylić ze zwykłym smutkiem: – W środku człowiek czuje się rozbity na milion kawałków, nic go nie cieszy. Budzi się i zasypia z myślą: „Boże, kolejny dzień przede mną albo za mną. Ile jeszcze takich dni? Kiedy to może się skończyć”. Było tak, że nie byłem w stanie wstać z łóżka, taki byłem spięty, nie wiadomo dlaczego – z jakiegoś lęku, z jakiegoś przybicia, smutku. Nic ci się nie chce. Mógłbyś tylko leżeć i patrzeć się w sufit. A nawet to było wyczerpujące. Człowiek czuł się jakby wyładował wagon węgla, a tylko leżał.     

Tymczasem wokół depresji wciąż krąży wiele mitów. Jeden z nich jest taki, że depresja to nie choroba, a jedynie brak silnej woli. – Takie mity są bardzo szkodliwe – zaznacza ekspert Komisji Europejskiej ds. zdrowia psychicznego Piotr Toczyski. – Depresja to jest prawdziwa choroba. Jest groźna, bo w skrajnym przypadku może prowadzić do śmierci samobójczej. Około połowy samobójstw ma w tle wątek depresyjny. Im więcej będziemy mówić o depresji, tym lepsza będzie prewencja. Mówiąc dużo o depresji, zapobiegamy jej silnym przejawom, możemy ją łagodzić. Drugim mitem jest pewne tabu wokół depresji, że o tym się nie mówi, nie wolno mówić. Że ma ona związek z jakimś postępowaniem, że jest karą za coś. To nie jest prawda. To jest choroba, która może każdego dotknąć, zwykła choroba mózgu, jakich wiele. 

Szczególnie niepokojąca sytuacja jest wśród najmłodszych. W lubelskim Szpitalu Neuropsychiatrycznym liczba dzieci wymagających pomocy przekracza obecną liczbę łóżek na oddziale. – Kryzysy psychiczne dotykają około 20% populacji dziecięco-młodzieżowej. Aktualnie widać to w zwiększonej licznie hospitalizacji w naszym oddziale stacjonarnym. Dysponujemy tam 40 łóżkami, a ostatni miesiąc to jest 60 dzieci, które potrzebują pomocy w zasadzie codziennie – informuje Marta Pakuła-Landman, psychiatra dzieci i młodzieży ze Szpitala Neuropsychiatrycznego im. Prof. Mieczysława Kaczyńskiego w Lublinie. 

Depresja u dzieci potrafi być szczególnie podstępna. Nie zawsze objawia się smutkiem. – U dzieci najczęściej depresja ma maskę. Ma maskę agresji, ma maskę zachowań impulsywnych, ma maskę drażliwości. I zwykle nagła zmiana zachowania u dziecka, nawet taka, że ono jest bardziej pobudzone, czy trudniej z nim wytrzymać, może świadczyć o tym, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego i ono wymaga interwencji oraz pomocy – wyjaśnia Marta Pakuła-Landman.

Najmłodszy pacjent na oddziale w lubelskim Szpitalu Neuropsychiatrycznym miał zaledwie 5 lat. Dlatego lekarze apelują do rodziców i nauczycieli: zwracajcie uwagę na nagłe zmiany zachowania. Czasem pierwszym ratunkiem może być zwykła rozmowa. – Jeśli dziecko czuje się zaopiekowane i ma jakieś strategie na tu i teraz, jest duża szansa, że nie rozwinie objawów bądź ten problem nie wyeskaluje do momentu, gdzie będzie potrzebne wsparcie specjalistyczne – stwierdza Marta Pakuła-Landman.   

Odpowiedzią na rosnące potrzeby ma być m.in. Regionalne Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży w Lublinie, a także sieć podobnych placówek w regionie. – Pomocą ma być objętych od 10 do 12 tysięcy młodych ludzi rocznie – mówi marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. – Tu chodzi o psychoterapię, o wyłapywanie dzieci z problemami w początkowym stadium, w szkołach, tam gdzie te dzieciaki się uczą. Bo w szkole możemy je zdiagnozować i możemy te dzieci, które mają pewne zaburzenia, wyłapać. I najpierw ta pomoc ma być właśnie w tych małych regionalnych centrach, które będą w pięciu lokalizacjach. Pamiętajmy, że łóżko szpitalne to jest ostateczność. 

Takie centra w naszym regionie powstają w: Lublinie, Cholewiance, Chełmie, Radecznicy oraz Suchowoli. 

Jednak same inwestycje nie wystarczą. Potrzebna jest także lepsza współpraca instytucji, a temu ma służyć podpisane niedawno w Lublinie porozumienie na rzecz przeciwdziałania depresji. – Już samo porozumienie sprawia, że POZ zaczyna rozmawiać z OPS-em, czyli lekarze z podstawowej opieki zdrowotnej dowiadują się w ogóle, że depresją zajmują się też ludzie z ośrodków pomocy społecznej. Koalicja tego rodzaju na dzień dobry zdejmuje pewną konkurencję między podmiotami. I przestaje też wszystko przerzucać na przykład na nauczycieli – stwierdza Piotr Toczyski. 

Na depresję nie ma prostych recept. Nie wystarczy powiedzieć „weź się w garść”, ale można zrobić coś o wiele ważniejszego – nie odwracać wzroku i nie bagatelizować. Po prostu być. Bo czasem od obecności drugiego człowieka zaczyna się droga po pomoc. – Osoba w depresji nie oczekuje, że ktoś zdejmie z niej ten ciężar, tylko że ktoś przy niej będzie. Nie musi nawet nic mówić. Wystarczy, że ta osoba jest. Może wtedy ta karta się odwróci. Zawsze jest jakaś nadzieja, że będzie lepiej – dodaje Michał Okseniuk. 

Osoby w kryzysie emocjonalnej mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy. Dla dzieci i młodzieży działa całodobowy telefon zaufania 116 111. Dorośli mogą dzwonić pod numer 116 123 lub do całodobowego Centrum Wsparcia – 800 70 2222. Pomoc dostępna jest również przez Internet, na przykład za pośrednictwem platformy 116sos.pl.

MaTo / opr. ToMa 

Fot. pexels.com

Exit mobile version