Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaktualizowało treści alertów dotyczących zagrożenia z powietrza. Inny alert mieszkańcy otrzymają w przypadku ataku na terenie Ukrainy, gdy zagrożenie jest niskie, a inny, gdy zagrożenie jest wysokie. Jeszcze inną treść alertu RCB wyśle w przypadku zagrożenia na terenie Polski – podaje Polska Agencja Prasowa.
W czwartek przed południem mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali dwa rodzaje alertów RCB. Jeden z nich informował o rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy, drugi o możliwym zagrożeniu atakiem z powietrza na terenie Polski. Jak poinformował rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski, 4 km od granicy polsko-ukraińskiej najprawdopodobniej spadł lub został zestrzelony dron. W związku z tym, że był to szybko zbliżający się do polskiej granicy dron odrzutowy, poderwano myśliwce.
Dwa rodzaje alertów w przypadku ataków na terenie Ukrainy
Po aktualizacji treści alertów RCB, w związku z zagrożeniem z powietrza, może wysłać różne rodzaje alertów. Pierwszy z nich dotyczy ataków powietrznych na terytorium Ukrainy, gdy zagrożenie jest niskie. W takim wypadku mieszkańcy otrzymają SMS o treści: „UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”. W przypadku odwołania zagrożenia wysłany zostanie SMS o treści: „UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski”.
Inny komunikat zostanie wysłany w przypadku ataków powietrznych na terytorium Ukrainy, gdy zagrożenie jest wysokie, a więc gdy skala ataku będzie większa, a alarmem objęte są obwody przyległe do wschodniej granicy kraju. Wtedy zostanie wysłany SMS o treści: „UWAGA! Trwa zmasowany rosyjski atak powietrzny na Zachodnią Ukrainę. Oczekuj dalszych komunikatów. Reaguj na sygnały alarmowe”. W przypadku odwołania zagrożenia wysłany zostanie SMS o treści: „UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski”.
Alert w przypadku zagrożenia na terenie Polski
Jeszcze inny komunikat zostanie rozesłany w przypadku zagrożenia na terenie Polski. Wtedy mieszkańcy otrzymają SMS o treści: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”. W przypadku odwołania wysłany zostanie SMS o treści: „UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski”.
CZYTAJ: Dron blisko polskiej granicy. W Lubelskiem zawyły syreny alarmowe
W czwartek w Sejmie do kwestii alertów odniósł się wiceszef MON Cezary Tomczyk, który powiedział, że obecnie mamy trzy rodzaje alertów. – Mamy alarmy, które mówią o tym, że jest bezpośrednie zagrożenie z powietrza i że jest bardzo możliwe uderzenie z powietrza. To są te alarmy wojskowe, które do tej pory ludzie dostawali w formie SMS-ów, że jest bardzo prawdopodobne właśnie tego typu uderzenie – mówił Tomczyk.
Dodał, że po wyciagnięciu wniosków m.in. po wlocie w polską przestrzeń powietrzną rosyjskiej rakiety MSWiA w konsultacji z MON podjęło decyzję o dodatkowym alercie, a w pierwszej kolejności mieszkańcy na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie dostają alert o potrzebie śledzenia komunikatów.
– Tym komunikatem może być kolejny SMS w ramach RCB, tym komunikatem może być syrena alarmowa – powiedział.
Pytany o to, czy po usłyszeniu syreny alarmowej dyrektor szkoły powinien ewakuować szkołę oraz o to, co powinien zrobić dyrektor szpitala, powiedział, że „modulowany sygnał syren alarmowych, to jest sygnał do ewakuacji, do znalezienia bezpiecznego miejsca”. – I w każdym urzędzie, w każdej szkole, w każdym szpitalu jest plan ewakuacyjny i jest plan, który dotyczy tego, jak reagować na tego typu zagrożenia – powiedział. Dodał, że dobrze by było, aby tego typu placówki przechodziły ćwiczenia po to, „żeby w sytuacji takiej jak dzisiaj, gdzie zagrożenie jest realne (…) wszyscy wiedzieli co zrobić”.
CZYTAJ: Prezydent: Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa to państwowa jednostka budżetowa podległa Prezesowi Rady Ministrów, zapewniająca obsługę Rady Ministrów, Prezesa Rady Ministrów, Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i ministra właściwego do spraw wewnętrznych w sprawach zarządzania kryzysowego oraz pełniąca funkcję krajowego centrum zarządzania kryzysowego.
RCB koordynuje proces zapobiegania kryzysom, a w razie ich wystąpienia koordynuje proces minimalizacji ich skutków. Przez obywateli RCB kojarzone jest głównie z alertami wysyłanymi poprzez wiadomości SMS.
Takie wiadomości otrzymują osoby, które znajdą się na obszarze potencjalnego zagrożenia, przy czym nie ma znaczenia, w jakiej sieci znajduje się telefon. Operatorzy mają obowiązek niezwłocznego wysłania komunikatu do wszystkich użytkowników na określonym przez dyrektora RCB obszarze. Komunikaty – jak podaje RCB – są wydawane tylko w wyjątkowych sytuacjach, które realnie mogą zagrażać życiu i zdrowiu człowieka. Najmniejszym obszarem, na który może zostać wysyłany alert RCB, jest powiat.
Alert RCB powstaje na podstawie informacji otrzymywanych z ministerstw, służb, urzędów i instytucji centralnych oraz wojewódzkich. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które pełni funkcję Krajowego Centrum Zarządzania Kryzysowego i całodobowo monitoruje sytuację pod kątem wystąpienia różnego rodzaju zagrożeń.
Informacje dotyczące sygnałów alarmowych i komunikatów ostrzegawczych znaleźć można w rządowym Poradniku Bezpieczeństwa. Przeczytać tam można m.in. że w Polsce mamy dwa rodzaje sygnałów alarmowych: ogłoszenie alarmu – ciągły, modulowany dźwięk syreny przez 3 minuty oraz odwołanie alarmu – ciągły, jednostajny dźwięk syreny przez 3 minuty.
Poradnik zawiera również zalecenia o przygotowaniu plecaka ewakuacyjnego, w którym powinny znaleźć się m.in. woda butelkowana, apteczka, dokumenty i gotówka. Wskazano również, co należy zrobić, jeśli nie można ukryć się w oznaczonym miejscu schronienia. Informacje o lokalizacji miejsc schronienia można znaleźć w urzędzie gminy, jednostce Państwowej lub Ochotniczej Straży Pożarnej oraz na stronie: gdziesieukryc.pl.
Nad stworzeniem poradnika kryzysowego MSWiA, MON i RCB pracowały od początku 2025 r. W prace zaangażowanych było prawie 60 ekspertów z różnych dziedzin. Broszura jest wzorowana m.in. na podobnym poradniku wydanym przez rząd Szwecji.
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. WM
Fot. pexels.com
