Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko ukraińskiego Jagodzina koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja – poinformował w czwartek premier Donald Tusk.
CZYTAJ: „Wystąpiło zagrożenie z powietrza”. W województwie lubelskim zawyły syreny alarmowe
Nieco wcześniej w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców, a RCB wysłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza.
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Christianem Stockerem, premier Tusk mówił o zakończonym niedawno „masywnym, bardzo brutalnym” rosyjskim ataku na zachodnią część Ukrainy. – Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko Jahodyna, to jest koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja, nasze samoloty zostały poderwane też do akcji – powiedział szef rządu.
Dodał, że podobny nalot miał miejsce dwa dni temu i także w nocy z środy na czwartek. Dlatego – powiedział Tusk – 17 września, rocznica agresji ZSRR na Polskę, „niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa”.
Polska Agencja Prasowa / opr. PaW
Fot. PAP / Radek Pietruszka
