Od dziś (15.09) straż miejska będzie częściej wystawiać mandaty. Pozwalają na to nowe przepisy wprowadzone na mocy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji. Rozszerzają one uprawnienia strażników.
Strażnik miejski może od dziś wystawić mandat m.in. za fotografowanie obiektów objętych zakazem czy brak aktualnego szczepienia na wściekliznę psa. – Rozszerzenie uprawnień straży miejskich i gminnych to więcej pracy dla funkcjonariuszy, ale przede wszystkim dostosowanie działań tej formacji do potrzeb zmieniających się czasów – podkreśla rzecznik straży miejskiej w Lublinie Robert Gogola. – Nowe uprawnienia dla straży miejskiej pojawiają się regularnie. One dochodzą, one wynikają przede wszystkim z potrzeb. Czasy się zmieniają i też musimy wziąć pod uwagę, że pewne sytuacje nie występowały 10 lat temu. Nie było takich zagrożeń albo było to w taki sposób minimalny. W tej chwili, w momencie, kiedy te zagrożenia się pojawiają, jest potrzeba reagowania. To również straż miejska jako formacja mundurowa, włącza się w te zagadnienia.
Do tej pory strażnik miejski widząc, że ktoś przejeżdża rowerem pomiędzy opuszczonymi rogatkami na przejeździe kolejowym, mógł jedynie wezwać policję. Teraz sam będzie mógł podjąć interwencję. – Chociażby weźmy pod uwagę standardy ochrony małoletnich – dodaje Robert Gogola. – Kolejna rzecz to sprzedaż „energetyków”. Kiedyś tego problemu nie było albo był w mniejszym stopniu. Teraz ten problem się rozszerzył, a co za tym idzie jest potrzeba, żeby podjąć również interwencję ze strony strażników. Przejazdy kolejowe, czyli to ogromne zagrożenie i to ostatnie wypadki pokazują, że jest potrzeba zaostrzenia przepisów i wyposażenia dodatkowych formacji w uprawnienia dotyczące wyciągania konsekwencji od sprawców takich niebezpiecznych sytuacji.
CZYTAJ: 35 lat Straży Miejskiej w Lublinie. Komendant: „Nasza formacja jest zupełnie inna niż kiedyś”
A co o tych zmianach myślą mieszkańcy Lublina, czyli miasta, w którym pracuje 110 funkcjonariuszy straży miejskiej?
– Jeżeli w straży miejskiej będą zatrudniane osoby kompetentne i rozumiejące to, co robią i robiące to z pełną odpowiedzialnością, to jak najbardziej.
– Jak najbardziej popieram. Nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, szczególnie młodzież.
– Nie jestem fanem nowych rozwiązań tego typu, ponieważ są one z reguły nakierunkowane zarabianiem pieniędzy przez państwo i nie jest to tworzone po to, żeby poprawić ochronę obywateli.
– Może to jest sensowne po prostu, bo teraz jest tak niebezpiecznie.
Według nowego rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji karana może być także kłótnia ze strażnikiem.
Za utrudnianie działań i niestosowanie się do poleceń funkcjonariusza grozi mandat do 500 zł.
W Polsce straże miejskie i gminne funkcjonują w około 440 samorządach, czyli swoich strażników miejskich lub gminnych ma niespełna 20% gmin.
MaK / opr. PrzeG
Fot. Weronika Uziębło oraz archiwum RL
