Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie bankructwa Zondacrypto zainteresowała się inwestycjami marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, byłego posła PiS – podaje Informacyjna Agencja Radiowa.
Według „Rzeczpospolitej” Jarosław Stawiarski miał zainwestować w kryptowaluty setki tysięcy złotych. Następnie interweniował u szefa firmy, Przemysława Krala, by z upadającej giełdy uratować własne środki.
CZYTAJ: Lubelscy politycy KO pytają o związki Michała Moskala z Zondacrypto
Jak przekazał gazecie marszałek, sam „został oszukany, pieniędzy nie odzyskał i złożył zawiadomienie w tej sprawie”. Stwierdził również, że zeznania Przemysława Krala dotyczące jego rzekomej interwencji w sprawie odzyskania pieniędzy są kłamstwem.
W sprawie Zondacrypto pojawiły się wątki spotkań posłów PiS z szefem giełdy oraz pieniędzy przekazywanych między innymi fundacji Zbigniewa Ziobry. Wczoraj (4.09) w Sejmie premier Donald Tusk mówił, że – według zeznań – jedna z osób zamieszana w aferę Zondacrypto miała za pieniądze chcieć „ukręcenia sprawy” u Zbigniewa Ziobry, po powrocie Prawa i Sprawiedliwości do władzy.
W tym tygodniu sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące trzech kolejnych podejrzanych w sprawie Zondacrypto. Anna P., Jaromira W. i Rafał Z. usłyszeli w czwartek (3.09) zarzuty. Według prokuratury Anna P. miała brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnych transferach milionów euro ze spółki, działając na szkodę klientów i wierzycieli, a Jaromira W. usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz bezprawnego, nieodpłatnego przejmowania luksusowych nieruchomości. Trzecią osobą zatrzymaną jest Rafał Z., który usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonych mu pieniędzy operatora Zondacrypto w kwocie miliona 700 tysięcy złotych.
IAR / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa
Fot. Magdalena Michalew / archiwum
