Rządowe Centrum Bezpieczeństwa znów wysyłało alerty do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia w związku ze zmasowanym atakiem Rosji na Ukrainę.
– Po dostaniu takiego SMS-a na pewno nie wpadajmy w panikę – mówi rzecznik prasowy RCB, Piotr Błaszczyk. – Ten pierwszy SMS ostrzegawczy jest takim wyznacznikiem, że państwo działa, państwo monitoruje sytuację i widzi potencjalne zagrożenie. Tak że obywatelu bądź gotowy, że potencjalnie sytuacja może stać się trudna.
Dlatego służby informują, aby śledzić kolejne informacje. A jak to wygląda w praktyce? Zapytaliśmy mieszkańców woj. lubelskiego. – Ja uważam, że jak wysyłają to nic nie przeszkadza, więc to zawsze na plus. Dziś były 4 alerty, trochę może za dużo. I trochę ludzie zobojętnieli.
CZYTAJ: Atak Rosji na Ukrainę. Alert RCB odwołany [AKTUALIZACJA]
RCB wysłało dziś łącznie cztery SMS-y. Obecnie atak Rosji na obszarze Ukrainy zakończył się.
MaTo / LisA
Fot. RL
