Trwa zwycięska seria Górnika Łęczna. Zielono-czarni odnieśli trzecią wygraną z rzędu, pokonując w 8. kolejce 2. ligi rezerwy Legii Warszawa 4:1.
O szczegółach Józef Kufel.
Górnik rozpoczął z animuszem. Najpierw w boczną siatkę uderzył Myszor, potem formę Biendugi sprawdził Korbecki, aż wreszcie centymetry od szczęścia dzieliły Janaszka, który trafił w poprzeczkę. Wydawało się więc, że to gospodarze są o krok o zdobycia gola. A jednak, w pierwszym ofensywnym wypadzie na połowę Górnika bramkę zdobyli stołeczni. Z prawej strony piłkę dośrodkował Stępniewski, a akcję na długim słupku głową zamknął Cyprian Pchełka, otwierając wynik spotkania. Po chwili goście mogli podwyższyć, ale minimalnie pomylił się Bicki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Chwilę po wznowieniu gry powinno być 1:1. Najpierw jednak Korbecki w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Biendugi, a następnie po rzucie rożnym goście wybili piłkę z linii bramkowej. Cierpliwość miejscowych w tworzeniu sytuacji w końcu została nagrodzona. W 66. minucie piłkę z rożnego dośrodkował Deja, a głową do wyrównania doprowadził Kobryń. Stołeczni szybko wznowili grę od środka i zaatakowali bramkę Łęcznian większą liczbą zawodników, ale nadziali się na kontrę. Korbecki tym razem nie zmarnował setki i w 68. minucie wyprowadził miejscowych na prowadzenie. W doliczonym czasie gry kolejnymi golami zwycięstwo Górnika przypieczętowali Korbecki i Deja. Górnik pokonał rezerwy Legii 4:1.
Rafał Kobryń tak komentuje spotkanie: – Czasem są takie mecze, że przeważasz, wręcz w sytuacjach miażdżysz przeciwnika, a mecz odwraca się i dostajesz tę bramkę gdzieś z tyłu – mówi zawodnik. – Nie wynikało to z naszej słabej gry, tylko po prostu z przypadku. Brakowało gdzieś skuteczności pod polem karnym przeciwnika, ale pokazaliśmy w drugiej połowie, że pierwsza połowa to był przypadek i ostatecznie wygraliśmy dużą różnicą bramek.
Postawę zespołu komplementuje asystent trenera Jurija Szatałowa Luiz Mołodecki. – Oceniamy ten mecz pozytywnie, ponieważ drużyna walczyła do końca tak naprawdę o bramki. Przeciwnik dobrze bronił pola karnego. Nie mogliśmy strzelić bramki. Jednak jak już strzeliliśmy tę pierwszą bramkę, już się worek rozwiązał. Skończyliśmy na czterech. Cieszy to zaangażowanie drużyny. Wyglądali w całym meczu poprawnie. Trochę szwankowały fazy przejściowe w pierwszej połowie, ale wiemy na czym się skupić, co jest jeszcze do poprawy – mówi.
Górnik z 16 punktami awansował na drugie miejsce w tabeli, o punkt za prowadzącym Zniczem Pruszków. W następnym spotkaniu Łęcznianie 18 września na wyjeździe zagrają z Zawiszą Bydgoszcz.
JK
Fot. Kacper Pacocha / Górnik Łęczna
Pliki dźwiękowe
Wygrana Górnika
Rafał Kobryń
Luiz Mołodecki






![Rosyjski dron zaatakował pociąg Kijów–Warszawa. Skład jedzie już do stolicy [AKTUALIZACJA] 7 EAttachments974609579e13085d1556ca949489608d5901bf6 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/09/EAttachments974609579e13085d1556ca949489608d5901bf6_xl-350x250.jpg)
![Uderzenia dronów blisko granicy z Polską [AKTUALIZACJA] 8 EAttachments728578762447bc940ad48db68f86dac3e88a1e6](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/09/EAttachments728578762447bc940ad48db68f86dac3e88a1e6-350x250.jpg)


