Protest maszynistów odbył się dziś w całej Polsce. Celem akcji było nagłośnienie potrzeby zwiększenia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Protest został zorganizowany w związku z wypadkiem, do którego doszło w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim. Od północy do godziny 12.00 maszyniści zwalniali na przejazdach kolejowych do 20 km/h. Spowodowało to wydłużenie planowanego czasu podróży, a tym samym opóźnienia pociągów.
„Chcemy konkretnych rozwiązań”
Na dworcu Lublin Główny na pociągi trzeba było czekać od 30 do 90 minut.
– Czekam na osobę. Jest niecałe 50 minut opóźnienia. Było niewielkie opóźnienie, około 20 minut, ale sama podróż przebiegła bardzo sprawnie i przyjemnie – mówią pasażerowie. – Nie mam nic przeciwko, jeżeli za protestem idzie dobre dobre przesłanie, a tutaj biorąc pod uwagę sytuacje, które mają miejsce w ostatnim czasie, to jak najbardziej mają prawo protestować.
– Statystycznie rzecz biorąc, wypadki na przejazdach kolejowych są co drugi dzień – wskazuje Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. – Możemy się tutaj spierać, czy to jest co 48 godzin, czy co 52 godziny, ale to co drugi dzień. W 2024 roku na przejazdach kolejowych zginęło trzech kolejarzy, dwóch maszynistów, jeden maszynista z Poznania, z Polregio i rewizor, a drugi maszynista z Warszawy. Tu wypadek pod Warszawą. To, jeśli chodzi o kolejarzy oczywiście. Jest też dużo więcej ofiar wśród samych kierowców. A teraz po ostatnim wypadku mamy również rannych i ofiarę śmiertelną wśród podróżnych. W 2024 roku tych wypadków było około 150, w 2025 już było około 180, natomiast w tym roku nie skończył się trzeci kwartał, a mamy już ponad 130 wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych. To jest dramat.
CZYTAJ: Koniec protestu maszynistów. Wciąż są opóźnienia na kolei [AKTUALIZACJA]
– Ta ostatnia tragedia dotyczy m.in. maszynisty, który jest naszym kolegą i jego żona pracuje u nas w Polregio – mówi Renata Kuryło, przewodnicząca Związku Zawodowego Maszynistów Polregio w Lublinie. – Wobec tego dotknęło nas to może bardziej niż innych. Chcemy konkretnych rozwiązań – lepszych zabezpieczeń przejazdów, skuteczniejszych przepisów wobec kierowców, szybkiego usuwania najbardziej niebezpiecznych miejsc i przede wszystkim nieuchronności kary za rażące naruszenia przepisów. Dziś często takie zachowania kierowców uchodzą bez realnych konsekwencji.
– Bez sensu na pewno ten protest nie jest – uważają podróżni. – Jeżeli protestują, to widocznie mają rację i chcą bezpiecznie dojechać do celu, chcą bezpiecznie wrócić do rodziny. A jak będzie pociąg opóźniony parę minut, to nic się nie stanie. – A jeśli opóźnienie wyniesie godzinę czy dwie? – No dwie godziny to już jest dużo – przyznaje pasażerka.
– Rozumiem, że maszyniści chcą zaznaczyć to, że boją się takich sytuacji. Wychodząc rano do pracy, chcą wrócić szczęśliwie do domu. Natomiast nie do końca wiem, czy to odpowiednia forma protestu. Mają prawo do protestu, korzystają z niego, z tego, co wiem, to nawet korzystają z tego, co im daje Kodeks pracy, czyli zwalniają do tych 20 km/h na przejazdach. Nie zagraża to bezpieczeństwu – dodają inni podróżni. – Popierałby pan ten protest gdyby trzeba było czekać na pociąg nawet dwie, trzy godziny? – Nie pasowałoby mi to, jednak to jest protest, który wymusi może na społeczeństwie i na władzy w jakiś sposób zmianę przepisów – mówi podróżny.
„Lepiej dojechać minutę później”
– Jeżeli chodzi o wypadki kolejowe, one się zdarzają, zdarzały i prawdopodobnie będą się zdarzały – stwierdza Marcin Kulka, instruktor nauki jazdy. – Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że pociąg uderzający w samochód, nawet przy niewielkiej prędkości, potrafi wygenerować siły, które spowodują, że człowiek zginie na miejscu lub odniesie bardzo poważne obrażenia. Tak naprawdę nie będzie lepiej. Dopóki ludzie nie przestaną myśleć o sobie jako o bycie nieśmiertelnym i nieomylnym, że ja zdążę, ja mam czas, ja się wyrobię, nie mam czasu, nie będę tu czekał, różne pomysły ludziom wpadają do głowy, jeżeli już wpadną. Niemniej uważam, że zwolnić przed przejazdem kolejowym lub zatrzymać się to nie kosztuje bardzo dużo. Nie zabiera to nam bardzo dużo czasu, nie powoduje zmiany planów, że nie zdążymy gdzieś dotrzeć. Jest takie stare przysłowie, że lepiej dojechać minutę później, ale dojechać, a nie spowodować wypadek, w którym mogą cierpieć także osoby postronne. Tutaj jedyną możliwością, która może ludziom coś dać, to jest faktycznie ta nieuchronność kary. Dzisiaj ludzie będą popełniali te wykroczenia z myślą, że nie zostaną za nie rozliczeni. Tak naprawdę tylko i wyłącznie nieuchronność kary może tutaj zadziałać.
CZYTAJ: 39-latka z okolic Lublina śmiertelną ofiarą wypadku kolejowego w Sokolnikach Suchych
Jak często przekracza pan ten przejazd kolejowy? – Prawie codziennie – mówi jeden z kierowców. – A widuje pan czasem, że ludzie niezależnie od tego, że rogatki są opuszczone, a światła czerwone, i tak przejeżdżają? – Oczywiście, tak. Widuję samochody, jak miga czerwone, traktują to jako żółte i przyspieszają, żeby przeskoczyć. Ktoś musi otworzyć oczy naszym notablom. Jeśli nie mieszkańcy, to maszyniści, słusznie.
– Ludzie nie mają świadomości o ryzyku i odpowiedzialności, które niesie za sobą jazda samochodem – dodaje Marcin Kulka. – Dla niektórych ludzi jest to zwyczajny środek transportu z punktu A do punktu B i nie zwracają uwagi na to, jakie ryzyko to za sobą niesie. Najmniejszy błąd, niefortunne zdarzenie losowe może doprowadzić do tragedii, może doprowadzić do czyjejś krzywdy. Tak naprawdę bez względu na to, czy finalnie ten kierowca zostanie uznany za winnego czy niewinnego, to zdarzenie się nie zmieni, to zostaje. Trzeba też pamiętać o tym, że w wypadkach giną ludzie. To jest coś, o czym bardzo często się mówi, ale bardzo mało trafia to do świadomości społecznej w taki sposób, że to może dotyczyć każdego z nas. Najczęstsze spostrzeżenie przy informacjach: o ktoś znowu zginął, mnie nie dotyczy ta sytuacja, bo to ktoś zginął. Próbujemy odsunąć od siebie tę myśl, że to my możemy po którejś stronie takiego zdarzenia w pewnym momencie się znaleźć, jeżeli nie będziemy dokładać wszelkich starań, aby do takich zdarzeń nie doszło.
Jak informuje Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe, utrudnienia na kolei mogą potrwać dziś do późnych godziny wieczornych. Wszystkie informacje dotyczącą opóźnień można znaleźć na stronie portalpasazara.pl.
InYa / opr. WM
Fot. Magdalena Michalew / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Maszyniści protestowali dla bezpieczeństwa



![Więcej miejsc dla najmłodszych. Żłobek przy Zelwerowicza rozbudowany [ZDJĘCIA] 4 EAttachments9742778e380f1dcccb7ee4c9a1f1fef1629e593 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/09/EAttachments9742778e380f1dcccb7ee4c9a1f1fef1629e593_xl-350x250.jpg)

![Koniec protestu maszynistów. 75% pociągów już bez opóźnień [AKTUALIZACJA] 6 EAttachments9741983df7b07068efcf565abeadc1bfc829086 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/09/EAttachments9741983df7b07068efcf565abeadc1bfc829086_xl-350x250.jpg)

![Karambol na ekspresówce w powiecie puławskim [ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA] 8 EAttachments9742171ca5bb22689950ba954029d85e767efe0 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/09/EAttachments9742171ca5bb22689950ba954029d85e767efe0_xl-350x250.jpg)

