Wielki wyciek danych. Wprowadzono darmowe alerty

EAttachments96918487687cdd7fa30dcb64ff13a795f0f4fa8 xl

Biuro Informacji Kredytowej wprowadza darmowe alerty po wielkim wycieku danych. Z systemu firmy prowadzącej dokumentację medyczną MyDr mogły zostać wykradzione informacje nawet 19 milionów pacjentów. Alerty BIK to ostrzeżenia o wnioskach i zapytaniach dotyczących konkretnej osoby.

Jak tłumaczy prezes BIK Mariusz Cholewa, z bezpłatnej usługi na trzy miesiące będzie mógł skorzystać każdy, kto do tej pory nie wykupił alertów. – W związku z tym, ze obywatele są w tej chwili pod dużą presją ryzyka, że ich dane zostaną użyte w niewłaściwy sposób, podjęliśmy decyzję, że każdy będzie mógł skorzystać bezpłatnie z takiej ochrony.  

CZYTAJ: Największy wyciek danych w historii Polski? Ekspert: Nie da się w stu procentach zabezpieczyć przed takimi sytuacjami

– Alerty otrzymuje się w formie wiadomości SMS lub drogą mailową – dodaje prezes Marusz Cholewa. – Jeżeli ktoś w naszym imieniu wnioskowałby o jakikolwiek kredyt, pożyczkę, odroczoną płatność „kup teraz, zapłać później”, informacja o tym jest odnotowana w BIK-u, albo w momencie kiedy jest zapytanie do nas, żebyśmy udostępnili dane, albo kiedy takie zobowiązanie pojawia się już u nas.  

CZYTAJ: Minister cyfryzacji: Doszło do wycieku danych blisko 19 mln Polaków

Żeby skorzystać z darmowej usługi, wystarczy zarejestrować się na stronie internetowej Biura Informacji Kredytowej i potwierdzić tożsamość za pośrednictwem aplikacji mObywatel. Można to zrobić do 31 sierpnia.

Po trzech miesiącach każdy może zdecydować, czy chce dalej korzystać z usługi za opłatą. 

RL / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa 

Fot. pexels.com 

Exit mobile version