Mieszkańcy Koszoł w powiecie bialskim sprzeciwiają się budowie w ich miejscowości fermy indyków. Takie plany ma prywatna firma, która zamierza wybudować instytut badawczy i 12 obiektów przeznaczonych pod hodowlę ok. 200 tys. ptaków.
CZYTAJ: Po 6 latach wpadli dzięki DNA. Dwaj bracia podejrzani o włamanie do cerkwi
Postępowanie w sprawie budowy fermy prowadzi urząd gminy, który wczoraj (12.08) zorganizował otwartą rozprawę administracyjną. Rozprawa miała dać mieszkańcom możliwość zgłaszania swoich uwag co do tej inwestycji, a także przedstawić głos inwestora.
Mieszkańcy: Nie zgadzamy się na smród!
– Obawiamy się wybudowania fermy drobiu. Ta inwestycja będzie dla nas bardzo uciążliwa – mówią mieszkańcy. – Ona jest tu niepotrzebna. Nasza wioska jest bardzo malutka. Ta ferma – toż to smród na całą wioskę. Nie potrzebujemy tego, chcemy trochę spokoju. Tutaj przeważnie mieszkają ludzie starsi, schorowani. Może być bardzo duży ruch ciężarówek, które będą wozić te smrody. Absolutnie na takie rzeczy się nie zgodzimy. Niech robi ten pan to sobie pod Siedlcami. Boimy się, że stanieją grunty, będzie nieprzyjemny zapach, pojawią się szczur. Sprowadzają się z Warszawy jacyś nowi ludzie, ale nie zaczynają budowy, bo obawiają się właśnie powstania fermy. Dodatkowo ostatnio dowiedzieliśmy się, że inwestor planuje również budowę biogazowni. Należy przeanalizować, czy biogazownia nie będzie stanowiła dodatkowego zagrożenia, jeśli chodzi o lokalizację przy takim zakładzie – mówią mieszkańcy.
Spotkanie wójta z mieszkańcami ws. fermy
– Wczorajsza (12.08) otwarta rozprawa administracyjna była zorganizowana między innymi po to, aby mieszkańcy mogli przedstawić swoje wnioski i uwagi – mówi wójt gminy Łomazy Jerzy Czyżewski. – Rozprawa przede wszystkim nie była głosowaniem nad inwestycją. Organ nie może podczas niej rozstrzygać o tym, które stanowiska są słuszne, ani zapowiadać treści przyszłej decyzji.
Inwestor złożył skargę na wójta. Wójt: Potrzebowaliśmy czasu, aby przenalizować ważne informacje
Bo właśnie gmina jest na etapie wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Tymczasem inwestor złożył skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego na opieszałość wójta odnośnie wydania tej decyzji. Kolegium zobowiązało włodarza gminy do wydania jej do końca września.
– Potrzebowaliśmy czasu, aby zebrać i przeanalizować ważne informacje – wyjaśnia wójt gminy Łomazy. – Ponieważ inwestycja jest duża i oddziałująca na środowisko. Po drugie, w trakcie postępowania mamy liczne wnioski, nowe stanowiska, uwagi mieszkańców, które są wnikliwie analizowane. Dodatkowo gmina zleciła ekspertyzę, która wykazała nieprawidłowości w raporcie oddziaływania na środowisko. Wezwaliśmy inwestora do wyjaśnień w związku z nieprawidłowościami, które się pojawiły w raporcie. Inwestor kilkukrotnie odpowiadał nam i wyjaśniał. Ale to nie koniec. Inwestor złożył również dodatkowy wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na nową inwestycję na tych samych działkach dotyczącą powstania biogazowni. W związku z tym gmina miała obowiązek przeanalizowania, czy instytut wraz z kurnikami i biogazownia nie są przedsięwzięciem wspólnym i czy nie zachodzi potrzeba ponownego postępowania oddziaływania na środowisko. Postępowanie było takie długie ponieważ miało na celu wyjaśnienie, czy nie będzie to pozwolenie zintegrowane, które nie wydaje już wójt, tylko marszałek województwa. I inwestor właśnie w tym czasie wyjaśnił nam, że to jest nowe przedsięwzięcie, a niewspólne.
Właściciel firmy planującej inwestycje: Ferma nie będzie uciążliwa dla mieszkańców
– Ferma drobiu będzie nowoczesna i nie będzie uciążliwa dla mieszkańców – mówi właściciel firmy planującej inwestycję Krzysztof Borkowski. – Myślę, że to na pewno nie będzie uciążliwe. Mogą być okresy, kiedy będzie usuwany pomiot, wtedy mogą być jakieś nieprzyjemne zapachy. Ale odpowiednia wentylacja, odpowiednia technologia to wszystko prowadzi do tego, że ta uciążliwość będzie jak najmniejsza. My taką technologię chcemy zastosować. Są tańsze technologie, natomiast nasza będzie droższa, żeby inwestycja nie była uciążliwa dla mieszkańców.
Dodajmy, że raport oddziaływania inwestycji na środowisko przygotowany przez inwestora został pozytywnie oceniony przez odpowiednie instytucje: sanepid, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, Wody Polskie czy urząd marszałkowski.
Dodajmy, że w uchwalonym przez radnych planie ogólnym gminy nie ma miejsca na tego typu inwestycje związane z przemysłową hodowlą drobiu. Jeszcze w tym roku ma być też uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obejmujący swoim zasięgiem miejscowość Koszoły. Mieszkańcy liczą, że taki plan będzie dla nich pomocny w zablokowaniu inwestycji.
MaT / opr. AnKoś
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Nie zgadzamy się na smród.



![Powrót po latach. Widowiskowy "Sen o Mieście" znów w Lublinie [ZDJĘCIA] 4 EAttachments96896729be8aa68961b6bde6eb34312af6f93a7 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments96896729be8aa68961b6bde6eb34312af6f93a7_xl-350x250.jpg)





