Marcin Romanowski ma przebywać w Naddniestrzu. Jego pełnomocnik mecenas Bartosz Lewandowski potwierdził fakt złożenia przez byłego wiceministra sprawiedliwości wniosku o wydanie listu żelaznego. Potwierdził także fakt złożenia oświadczenia o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej. Polityk jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
– Pan Romanowski ewidentnie szuka schronienia w takim miejscu, gdzie nie obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania, a w którym może oczekiwać uzyskania azylu – mówił w porannej rozmowie Radia Lublin dyrektor Instytutu Stosunków Międzynarodowych UMCS profesor Marek Pietraś. – Wybrał miejsce, prawdopodobnie nie chcąc wybierać Białorusi czy Rosji, które mają takie już bardzo wyraziste, jednoznaczne konotacje. Ale wybrał coś, co jest pod całkowitą kontrolą Rosji, czyli Naddniestrze. To jest także miejsce, w którym Rosja dokonuje rekrutacji do swoich wojsk, a więc jest to miejsce w pełni kontrolowane przez Rosję. I najwyraźniej tam pan Romanowski postanowił szukać schronienia, co jest chyba też wyrazem pewnej geopolitycznej desperacji.
Cała rozmowa w materiale wideo:
Przypomnijmy, że do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło pismo podpisane przez Marcina Romanowskiego. Zostało ono nadane w Tyraspolu – stolicy nieuznawanego przez społeczność międzynarodową Naddniestrza – to separatystyczna, prorosyjska część Mołdawii.
Marcin Romanowski wnioskuje w liście o wydanie listu żelaznego. Pozwoliłby on odpowiadać byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PiS z wolnej stopy.
EwKa / opr. LisA
Fot. RL
