Policja notuje zwiększoną liczbę przestępstw z nienawiści – informował w lipcu wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Przekazał on, że w latach 2024–2025 nastąpił ich ponad 30-procentowy wzrost – z ponad 760 w 2024 roku do blisko 1200 w 2025. Temat ten głośno zaczął wybrzmiewać po ataku na ukraińskie dziewczynki w Bielsku-Białej oraz na parę Ukraińców we Wrocławiu.
Wzrost ten nie dotyczy województwa lubelskiego. Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie, w pierwszym półroczu tego roku odnotowano 6 przestępstw z nienawiści.
– W polskim Kodeksie karnym nie ma przestępstw na tle narodowościowym, ale na takim tle mogą być popełniane czyny – mówi adwokat Dorota Dudek z Okręgowej Rady Adwokackiej i Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego. – Mówimy o przestępstwach motywowanych nienawiścią czy właśnie uprzedzeniami i to jest taka grupa przestępstw, która charakteryzuje się tym, że – najprościej mówiąc – ich sprawca ma pewien negatywny stosunek, poważne uprzedzenie do ofiary, do osoby, wobec której stosuje przestępstwo i właśnie z tego powodu działa. Nie ma jednej definicji przestępstw motywowanych nienawiścią, ale w Polsce sprowadza się to w zasadzie do kilku czynów – to jest stosowanie przemocy albo gróźb, to jest nawoływanie do nienawiści na tle różnic np. narodowościowych i to jest znieważanie albo naruszanie nietykalności osoby z powodu jej przynależności m.in. właśnie narodowej.
– Odnosząc się do przestępstw motywowanych mową nienawiści, w województwie lubelskim w 2022 roku odnotowaliśmy łącznie 33 przestępstwa stwierdzone, z kolei rok później tych przestępstw było 14, w 2024 roku odnotowaliśmy 16 takich przestępstw, natomiast w 2025 roku – 13 – mówi nadkom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – W pierwszym półroczu tego roku odnotowaliśmy łącznie 6 przestępstw stwierdzonych.
– Co jesteśmy w stanie powiedzieć na pewno, to, że liczba tych spraw drastycznie rośnie – zaznacza Dorota Dudek. – Około 1200 takich spraw w latach 2024-2025 wskazywało ostatnio Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, ale ze swojej praktyki adwokackiej jestem w stanie powiedzieć, że jest coraz gorzej. Coraz więcej osób doświadcza tych przestępstw, tylko tutaj też musimy brać pod uwagę to, że przestępstwa z nienawiści, i to wiemy, są dotknięte zjawiskiem tak zwanego underreportingu. Tylko jakaś frakcja osób, które doświadczają tych przestępstw, ma odwagę, gotowość, wiarę w działanie systemu, żeby to w ogóle zgłosić, więc myślę, że skala tych przestępstw jest dużo większa niż my sobie z tego zdajemy sprawę.
CZYTAJ: Lubelskie: zdewastowano ukraińskie miejsce pamięci
– Z jednej strony ktoś, kto mówi, że ktoś jest zły, bo jest na przykład Ukraińcem, nie ma racji, ale z drugiej strony mówienie, że ktoś źle się do mnie odnosi, bo ja jestem Ukraińcem, też tak nie powinno być – uważa jeden z mieszkańców Lublina. – Jest jedno prawo w tym kraju. Kto go przestrzega, super, fajnie. Kto go nie przestrzega, to nie. To jest najprostsze, bo jeśli będziemy wyszukiwać kogoś, kto jest uprzywilejowany albo nie, kogoś, kogo trzeba chronić, to to już są wyjątki.
– Boję się rozmawiać w swoim języku – przyznaje jedna z Ukrainek mieszkających w Lublinie. – Moje dziecko zna taki znak, na przykład zaciskanie dwa razy ręki, kiedy ona nie powinna rozmawiać po ukraińsku, a od razu rozmawiać po polsku. Jestem sama z dziećmi i bardzo mi zależy na ich bezpieczeństwie. Bardzo bym nie chciała, żeby zdarzyła nam się taka sytuacja.
– Każdy przypadek, moim zdaniem, jest odosobniony i są różne sytuacje. Może być winna jedna strona, może być winna druga strona. To po prostu dochodzi do jakichś zgrzytów między ludźmi – uważa jeden z mieszkańców Lublina.
– Wydaje mi się, że tutaj zainteresowanie mediów troszeczkę podkręca temat – mówi prof. Włodzimierz Piątkowski, socjolog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. – Takie incydenty przy dużej grupie etnicznej, ponad półtora miliona osób, oczywiście zdarzały się już wcześniej. Tylko wcześniej nie były nagłaśniane i media nie były sfokusowane na ten temat. Natomiast teraz też ciekawe pytanie, dlaczego tak się dzieje, że ten temat jest podkręcany. Moim zdaniem to nie służy relacjom polsko-ukraińskim. Uważam, że powinniśmy na to patrzeć bez ekscytacji, ze spokojem. Oczywiście powinna działać zasada symetrii, nie zakładać z góry, że któraś ze stron jest bardziej winna, tylko starać się obiektywnie na te sprawy patrzeć i zachować równowagę, dystans i spokój.
– Tu ludzie nie przeszkadzają nikomu, tylko chuliganom, bo normalnym ludziom nie przeszkadzają. Tylko chuligani tak postępują. Normalni ludzie tak się nie zachowują – dodają mieszkańcy.
Wczoraj na jaw wyszła także sprawa zniszczenia pomnika żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii, którzy zginęli w walce z NKWD. Do zdarzenia doszło we wsi Białystok w gminie Dołhobyczów. Sprawę skomentowała Ambasada Ukrainy w Polsce. „Wszelkie przejawy niszczenia, profanowania lub celowego uszkadzania miejsc pamięci są niedopuszczalne. Szczególne zaniepokojenie budzi fakt, że do tego incydentu dochodzi na tle narastającej liczby przejawów wrogości wobec Ukraińców w Polsce, w tym doniesień o aktach agresji i atakach na obywateli Ukrainy” – napisano w komunikacie.
InYa / opr. WM
Fot. policja.gov.pl/archiwum
Pliki dźwiękowe
Rośnie liczba przestępstw z nienawiści w Polsce. Jak wygląda sytuacja w Lubelskiem?





![Bibliotekarka z Lublina laureatką Nagrody im. Anny Platto [ZDJĘCIA] 6 EAttachments9679194fb47d486a0a35d9b869362ad11da864f xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments9679194fb47d486a0a35d9b869362ad11da864f_xl-1-350x250.jpg)



