Ponad 4 tysiące osób bierze udział w lubelskiej odsłonie Runmageddonu, czyli specjalnym biegu z przeszkodami. W tym roku uczestnicy mogli wybrać trasę liczącą od 3 do 12 kilometrów, na której znajdowało się od 15 do nawet 50 przeszkód.
CZYTAJ: Razem dla Ukrainy. W Lublinie grają dla dzieci [ZDJĘCIA]
– Nasz bieg nie jest tylko dla sportowców – mówi jeden z organizatorów Dominik Brzeziński. – Runmageddon buduje w nas wytrwałość, charakter, to, że jesteśmy w stanie przekroczyć wszystkie nasze ograniczenia i wyjść ze strefy komfortu. Możemy dobrze się bawić.
– Bardzo fajna impreza, pociągnęła nas w stronę sportu. Braliśmy w niej udział ileś razy. Można się i ubrudzić, i dobrze pobawić. To i bieg, i siłowe ćwiczenia. Biegłam 6 kilometrów i 30 przeszkód. Było wyzwanie, ale z pomocą mojego męża poszło dobrze – mówią uczestnicy lubelskiego Runmageddonu.
Niedziela nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie to będzie drugi dzień Runmagedonu. Początek zaplanowano na godzinę 7.30.
InYa / opr. ToMa
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum
