Piłkarze Górnika Łęczna przełamali serię dwóch porażek z rzędu i w meczu 4. kolejki II-ej ligi pokonali na własnym stadionie Podhale Nowy Targ 5:2. Gole dla zielono-czarnych strzelili: Adam Deja, Fryderyk Janaszek, Paweł Jaroszyński, Mateusz Hołownia i Grzegorz Rogala.
Z Pawłem Jaroszyńskim tuż po zakończeniu spotkania rozmawiał reporter Radia Lublin Patryk Jakubczak.
Chciałem zacząć od tego, co było tydzień temu i pana rozmowy z mediami klubowymi. Wspominał pan wtedy, że muszą paść mocne słowa w szatni po przegranej z rezerwami Śląska Wrocław. No i chyba te mocne słowa musiały paść, skoro w meczu z Podhalem był taki wynik?
– I padły. Dobrze, że padły, bo niektóre rzeczy zostały przedyskutowane, niektóre wyjaśnione. Mam nadzieję, że ten mecz był początkiem czegoś dobrego, że to nie był jednorazowy „wybryk”, tylko będziemy regularnie zdobywać punkty – stwierdza Paweł Jaroszyński.
Wiadomo, że to początek sezonu. Są nowi piłkarze, pewnie jeszcze się musicie dograć. Na ile ten mecz tak naprawdę wygraliście w głowach chęcią rewanżu?
– Na pewno w głowach i na pewno przygotowaniem – wszystko się kumuluje. Ale wiemy, że w tym momencie to jest kropla w morzu potrzeb, bo ja jako kapitan drużyny mówię otwarcie, że chcemy awansować do pierwszej ligi. Tak, że takie mecze jak poprzednie w naszym wykonaniu nie mogą się powtarzać – zauważa Paweł Jaroszyński.
Jakby pan ten mecz podsumował tak na chłodno?
– Wykorzystaliśmy ogrom sytuacji, które sobie stworzyliśmy. Stworzyliśmy sobie jeszcze więcej takich, po których powinny paść gole. Szkoda dwóch straconych bramek. To pokazuje, że jeszcze mamy dużo do poprawy. To były głupio stracone gole, ale taka jest piłka – dodaje Paweł Jaroszyński.
Na pomeczowej konferencji prasowej trener Górnika Jurij Szatałow cieszył się z wyniku, lecz miał sporo uwag do gry swojego zespołu. – Cieszę się z trzech punktów i w 80% z naszej gry, bo otrzymaliśmy to, co chcieliśmy. Ale na pewno rzuca się jeszcze w oczy niezgranie zespołu. Musimy mieć trochę czasu, żeby fragmentów dobrej gry było coraz więcej. Nie do końca jestem zadowolony z naszej gry w tym meczu. Musimy na pewno poprawić kilka elementów.
W następnej kolejce Górnik 21 sierpnia zmierzy się na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz.
W niedzielę (16.08) z kolei swoje spotkanie tej kolejki rozegra Avia Świdnik. Podopieczni trenera Wojciecha Szaconia zmierzą się na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola. Początek meczu o godzinie 19:30.
PJ
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum
Pliki dźwiękowe
Jurij Szatałow
Z Pawłem Jaroszyńskim rozmawia Patryk Jakubczak










