– Sabotaż służb ze Wschodu był przyczyną niedzielnego (30.08) pożaru hali przy ulicy Kasprowicza w Lublinie – podała telewizja TVP Info.
Działająca w hali firma zajmowała się produkcją komponentów na potrzeby przemysłu lotniczego. Pożar objął część magazynową i przestrzeń biurową.
CZYTAJ: Śledztwo w sprawie pożaru hali w Lublinie. Straty sięgają 5 mln euro
– Spółka, która jest właścicielem tego magazynu wstępnie oceniła wartość strat na około 5 milionów euro – podał Radiu Lublin rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak.
CZYTAJ: Duży pożar w Lublinie. W ogniu stanęła hala [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA]
W sprawie pożaru śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublinie. Akcja gaśnicza trwała 7 godzin, a w kulminacyjnym momencie zaangażowanych było 20 zastępów straży pożarnej i 60 strażaków. Pożarowi towarzyszył olbrzymi słup dymu, który widocznych był z wielu miejsc w Lublinie i okolicy.
W nocy z niedzieli na poniedziałek (30/31.08) wybuchł także pożar w fabryce dronów w Skarżysku-Kamiennej. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, zebrane dowody wskazują na celowe podpalenie. Prokuratura podejrzewa obcy wywiad i przestępstwo o charakterze terrorystycznym. Straty tam oszacowano na ponad 15 milionów złotych – informuje Informacyjna Agencja Radiowa.
RL /Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa
Fot. Anna Kośmiej
