24 sierpnia obchodzony jest Dzień Niepodległości Ukrainy. Święto zostało ustanowione w rocznicę uchwalenia 24 sierpnia 1991 r. Deklaracji Niepodległości Ukrainy przez Radę Najwyższą Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Na ten temat z Konsulem Generalnym Ukrainy w Lublinie Romanem Szepeliakiem rozmawia Wojciech Brakowiecki.
To już kolejny rok, kiedy Ukraina obchodzi Dzień Niepodległości, będąc jednocześnie w konflikcie zbrojnym z Rosją. Czy definicja niepodległości nabiera dzisiaj dla Ukraińców, nowego znaczenia?
– Dzisiaj to już nie jest dla nas po prostu data w kalendarzu. Dzisiaj naród ukraiński świętuje swoje prawo do życia we własnym państwie, do mówienia własnym językiem, do tego, żeby wychowywać swoje dzieci bez strachu. Najważniejsze jest to, że świętujemy nasze prawo do samodzielnego decydowania o własnej przyszłości. Płacimy za to bardzo dużą cenę. Ale Polska, tak jak i Ukraina, bardzo dobrze zna wartość niepodległości i wie, że nie daje się jej raz na zawsze i czasem za nią trzeba powalczyć – mówi Roman Szepeliak.
Czy można powiedzieć, że obecne pokolenie Ukraińców na nowo definiuje swoją tożsamość narodową?
– Tak. Każdy robi swoje w imię naszego wspólnego zwycięstwa. Młodzi ludzie wzrastają już na zupełnie innych wartościach. Myślą, że są nie tylko geograficzną częścią Europy. Chcą widzieć siebie w tej nowej definicji Ukrainy, w wartościach demokratycznych, niepodległościowych – stwierdza konsul.
Czy wojna wpływa na poczucie wspólnoty i patriotyzmu Ukraińców?
– Nasza wspólnota teraz jest zmobilizowana jak nigdy. Każdy robi na swoim miejscu to, co ma robić – nasi obrońcy na wschodzie, nasi wolontariusze, którzy im pomagają, lekarze, którzy leczą naszych rannych, dzieci, ludzie, którzy wciąż odbudowują nasze miasta. Takiej wspólnoty chyba nie było nigdy. Każdy wspiera drugiego człowieka. Bez tej mobilizacji społecznej Ukrainie byłoby ciężko przetrwać – zauważa Roman Szepeliak. – Oczywiście, że jest w Ukrainie także zmęczenie tą wojną. Każda rodzina w Ukrainie poniosła jakąś ofiarę: stratę bliskich czy znajomych czy ofiarę majątkową. Ale nie zrezygnujemy, my się nie poddamy.
Czego Ukraina potrzebuje od partnerów poza wsparciem militarnym?
– Potrzebuje długotrwałego partnerstwa, inwestycji, odbudowy, wspólnych przedsiębiorstw. Ukraina teraz chce integrować się z Unią. Potrzebujemy doświadczenia, tak Polski, tak i innych partnerów w napisaniu projektów, w sprawach edukacyjnych, w sprawach medycznych. Ale Ukraina chce nie tylko prosić. Teraz ma duże doświadczenie i gotowa jest nim się dzielić. Czyli jesteśmy gotowi stać się pełnoskalowym partnerem dla naszych europejskich sąsiadów – deklaruje konsul Roman Szepeliak.
Czy bezpieczeństwo Ukrainy jest w związane z bezpieczeństwem Polski i odwrotnie?
– Oczywiście, że tak. I myślę, że staje się to myślą całej Europy. Ponieważ im dalej ten wróg jest od kordonów europejskich, tym bezpieczniejsza jest Polska, tym bezpieczniejsza jest cała Europa. I naszym zadaniem jest tworzyć odporność na granicy, dlatego że ona staje się takim wektorem bezpieczeństwa całej Europy Śródkowo-Wschodniej – stwierdza Roman Szepeliak.
Czy po rychłym zakończeniu tej wojny Ukraina dalej będzie widziała Polskę jako najbliższego partnera?
– Moim osobistym zdaniem i zdaniem wszystkich ludzi zdrowego rozsądku na Ukrainie, Polska zawsze była i będzie jednym z naszych najbliższych partnerów strategicznych. Od początku wojny Polacy otworzyli dla nas swoje domy, swoje serca, okazali ogromną pomoc dla Ukraińców. My tego nigdy nie zapomnimy. Oczywiście, że zdarzają się, jak to bywa między sąsiadami, pewne nieporozumienia. Ale Polska jest państwem prawa, państwem demokracji, cywilizowanym, tak jak i Ukraina, więc te nieporozumienia zawsze możemy rozstrzygnąć w sposób cywilizowany – zauważa Roman Szepeliak.
A jaką rolę odgrywa Lublin w relacjach polsko-ukraińskich?
– Lublin zawsze był jednym z największych mostów porozumienia pomiędzy Ukrainą a Polską. Lublin jest ośrodkiem kultury, ośrodkiem oświaty. Stał się od początku wojny jednym z największych hubów humanitarnych, przez które była przekazywana pomoc dla Ukrainy. Tutaj uczą się tysiące naszych studentów, tutaj pracują tysiące naszych rodaków, tutaj od lat działa Konsulat Generalny w Lublinie. Nie będziemy też zapominać, że jest takie pojęcie jak Trójkąt Lubelski, który łączy Polskę, Ukrainę i Litwę. Moim zdaniem to ma być strategią i myślą o przyszłości wschodniej Europy.
Cała rozmowa w materiale wideo:
Pierwszym państwem, które w 1991 roku uznało niepodległą Ukrainę, była Polska.
WB / opr. ToMa
Fot. Cyprian Bartosiewicz
![Konsul Ukrainy: Polska zawsze będzie jednym z naszych najbliższych partnerów strategicznych [WIDEO] 1 EAttachments9707386abc18ea5a5a29d8a231f01136ebc92b3 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments9707386abc18ea5a5a29d8a231f01136ebc92b3_xl-1024x576.jpg)