Wypadek żużlowca Motoru. Obyło się bez poważniejszych obrażeń

EAttachments9522324180e76226e95bf0b7005635f6f2a2535 xl

Bez poważniejszych obrażeń z poniedziałkowego (06.05) wypadku na torze we Wrocławiu wyszedł Dawid Cepielik. Junior Motoru Lublin uczestniczył w 5. rundzie Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17. W biegu 11. doszło do groźnego karambolu z udziałem wszystkich czterech uczestników gonitwy. Dawid Cepielik, a także Rafał Grzędziński ze Sparty Wrocław opuścili stadion w karetkach.

Szczegółowe badania wykazały, że zawodnik Motoru nie doznał żadnych złamań, a jedyną konsekwencją wypadku jest uraz stawu skokowego. Mniej szczęścia miał Grzędziński. Żużlowiec wrocławskiej drużyny złamał kręgosłup. Ma też złamane dwa żebra i uszkodzone płuco. Na szczęście nie doszło do przerwania rdzenia kręgowego.

Poniedziałkowe zawody zakończyły się zwycięstwem innego zawodnika z Wrocławia – Krzysztofa Harendarczyka. Z trzema punktami Cepielik został sklasyfikowany na 16. pozycji.

JK

Fot. GC / archiwum 

Exit mobile version