Tour de Pologne Kobiet: hat-trick Holenderki Wiebes [ZDJĘCIA]

EAttachments965646819d0a7eb0e4b602b985dfc99d2612352 xl 1

Holenderka Lorena Wiebes pewnie zwyciężyła w 4. edycji wyścigu kolarskiego Tour de Pologne Women. Zawodniczka drużyny SD Worx-Protime wygrała wszystkie trzy etapy: w Zamościu, Lubartowie i w niedzielę w Lublinie.

Na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie Wiebes przypieczętowała sukces, wyprzedzając mistrzynię świata z 2021 roku Włoszkę Elisę Balsamo (Lidl-Trek) oraz Irlandkę Larę Gillespie (UAE Team ADQ). Wiebes jest pierwszą kolarką, która wygrała wszystkie etapy wyścigu. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

W pierwszej dziesiątce etapu nie było Polek. 

W klasyfikacji generalnej Wiebes wyprzedziła o 20 sekund Balsamo oraz o 23 Gillespie. Wankiewicz zajęła dziewiąte miejsce ze stratą 36 sekund. Tyle samo straciło jeszcze sześć Polek, w tym koleżanka klubowa zwyciężczyni, Marta Lach.

W niedzielę zawodniczki miały idealne warunki do ścigania. Wystartowały z Janowca, położonego po drugiej stronie Wisły na wysokości Kazimierza Dolnego. Do jedynej lotnej premii w Puławach (12 km) dojechał peleton, ale tym razem Wiebes nie finiszowała po bonifikatę, zostawiając to innym. Trzy sekundy wywalczyła Balsamo, wyprzedzając Francuzkę Clarę Copponi oraz Gillespie.

Do półmetka były tylko „skoki” pojedynczych zawodniczek, szybko likwidowane przez peleton. Później zaatakowały cztery kolarki: Holenderka Bodine Vollering, Włoszki Marta Pavesi i Romina Constantini oraz Słowaczka Sofia Ungerova. Pierwsza osłabła Constantini, potem Ungerova, ale Vollering i Pavesi nie poddawały się, mając na 40 km przed metą przewagę 1.40 nad peletonem. Zostały doścignięte 5 km przed finiszem.

Na ostatnich metrach Wiebes nie dała żadnych szans rywalkom. Swoją cegiełkę do sukcesu dołożyła Lach, biorąc udział w rozprowadzaniu liderki. Holenderka ma już 131 zwycięstw w zawodowej karierze.

Z Wiebes w zespole jeździe brązowa medalistka mistrzostw Polski Marta Lach. – Pomagałam koleżance z drużyny. Cieszę się, że ona tą swoją szansę wykorzystała. I cieszę się też, że jeżdżę w najlepszej drużynie wyścigu. Dzięki temu miałam szansę pomóc koleżance zwyciężyć.

Tym razem w czołowej dziesiątce zabrakło Polek, lecz w klasyfikacji generalnej dziewiąte miejsce zajęła Olga Wankiewicz: – Czułam, że zbliżam się do tej czołówki, ale to był za ciężki finisz, żeby cokolwiek odrobić. Ale i tak dziewczyny spisały się na medal przez przez wszystkie trzy etapy, bo naprawdę starały się mi pomóc jak tylko mogły. Jestem im mega wdzięczna. Ten wyścig spowodował, że stałam się trochę bardziej pewna siebie, bo tego mi brakowało. Pokazał, że najlepsze kolarki wcale nie są te dziewczyny o pięć poziomów wyżej. Myślę, że jeszcze trochę muszę popracować i będę w stanie walczyć z nimi z czołówką. bardzo piękne, emocjonujące. 

Ekipa Wiebes – SD Worx-Protime – wygrała również klasyfikację drużynową – informuje dyrektor wyścigu Czesław Lang: – To był bardzo piękny, emocjonujący wyścig. 8 drużyn World Touru przyjechało w bardzo dobrych składach. Drużyna, która wygrała klasyfikację drużynową i indywidualną jednocześnie, to drużyna numer jeden na świecie. Tam też jeździ nasza zawodniczka – Marta Lach. Nie mamy gór, nie mamy Alp, peleton może nie miał się gdzie tak porwać, może gdyby  były mocniej silniejsze wiatry… Ale finisze, które tutaj zostały rozegrane, były bardzo piękne. To było piękne ściganie. 

PJ / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa

Fot. Piotr Michalski / archiwum 

 

Exit mobile version