Krater o średnicy 10 metrów, poderwane myśliwce F-16 i potężna mobilizacja służb na Lubelszczyźnie. W nocy w rejonie miejscowości Tarnawa-Kolonia spadł prawdopodobnie rosyjski pocisk balistyczny CH-101. Obiekt przekroczył polską przestrzeń powietrzną podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Na miejscu zdarzenia wciąż pracują śledczy, kontrterroryści i wojsko.
CZYTAJ: Nocne syreny obudziły Lublin. Duże emocje wśród mieszkańców
Z dotychczasowych ustaleń służb wynika, że najprawdopodobniej rosyjski pocisk balistyczny CH-101 w polską przestrzeń powietrzną wleciał ok. godziny 3.40. Pomimo wielu sygnałów o wybuchach było tylko jedno miejsce, gdzie spadł wspomniany obiekt. Miejsce upadku znaleziono tuż po godzinie 5.00 – mówił komisarz Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Na miejsce dyżurny wysłał policyjne patrole. Po godzinie 5.00, pomiędzy miejscowością Tarnawa-Kolonia a miejscowością Tokary, na polu, w odległości ok. 2 km od zabudowań policjanci ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu. Na miejsce skierowano także policyjnych kontrterrorystów z Lublina. Czynności na miejscu trwają. Wyjaśniamy szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
– Po upadku powstał ogromny krater o średnicy ok. 10 metrów i głębokości 5 metrów – mówił Prokurator Okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz. – To dosyć spory krater, ma ok. 10 metrów średnicy i ok. 5 metrów, może więcej, głębokości. Rozrzut tych elementów, które powstały, jest dosyć spory, bo oceniam go na ok. 200 metrów. W tym momencie trwa mapowanie za pomocą specjalistycznych urządzeń.
Fot. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie
CZYTAJ: „Nie wiedziałam, co się dzieje”. Potężny huk obudził mieszkańców Tarnawy-Kolonii [ZDJĘCIA]
Niewykluczone, że w oględzinach szczątków pomoże strona ukraińska. Śledczy nie wskazują jednak dokładnie, skąd nadleciał wspomniany obiekt. A o tym, że najprawdopodobniej była to rakieta balistyczna, poinformował w Lublinie premier Donald Tusk. – Wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym CH-101, rosyjskim, ale też nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania. Wczoraj wieczorem opuszczałem ten budynek po długim spotkaniu w cztery oczy z prezydentem Ukrainy. Dzisiaj mogę już powiedzieć, że prezydent Zełenski uprzedzał mnie wczoraj o tym, że Rosja masywnie zaatakuje Ukrainę – mówił premier.
Ruchy rosyjskich wojsk były cały czas obserwowane, a dyżurne myśliwce NATO w powietrzu operowały już od ok. godziny 2.00, o czym mówi generał Ireneusz Nowak, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. – Na początku nie wiedzieliśmy, czy obiektem ataku będzie wyłącznie Kijów i Odessa. Okazało się, że tym razem był to atak bardziej strefowy. Bombowce rosyjskie wystrzeliły ok. 20-22 rakiet CH-101. Z tej całej salwy pocisków wychwyciliśmy dwa, które bezpośrednio zagrażały i stwarzały ryzyko naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Jeden z naszych F-16 dostał zadanie wykonania lotu w kierunku tego obiektu, przechwycenia go.
Pocisk cały czas był widoczny na radarach i byliśmy gotowi do zestrzelenia go, gdyby kontynuował swój lot – dodaje generał Ireneusz Nowak. – Złożyło się tak, że nasz F-16 znalazł się dokładnie w miejscu upadku, kiedy ten pocisk uderzył w ziemię. Gdyby ta rakieta kontynuowała lot, podjęta byłaby decyzja o jej zestrzeleniu, natomiast rakieta upadła w terenie niezamieszkałym, nie stwarzając ryzyka i krzywdy nikomu.
– Służby cały czas pracują w rejonie miejscowości Tarnawa-Kolonia – dodaje wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. – Dziękuję wszystkim tym, którzy tutaj w województwie lubelskim i w dowództwie operacyjnym, kolejną noc w trudnym czasie, gdzie za naszą granicą trwa pełnoskalowa wojna. To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny uświadamia nam wszystkim jeszcze raz, że sytuacja jest bardzo poważna, a służby i wojsko jest gotowe do podejmowania wszystkich decyzji, żeby zabezpieczyć Rzeczpospolitą i jej obywateli.
Przypomnijmy, że do uderzenia rakiety w pole rzepaku doszło około 2 km od najbliższych zabudowań.
Służby apelują do okolicznych mieszkańców o zachowanie ostrożności i niezbliżanie się do terenu działań. Przypomnijmy, że w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
CZYTAJ: „Ma ok. 10 metrów średnicy i ok. 5 metrów głębokości”. Krater na polu rzepaku
MaTo/ opr. DySzcz
Na zdjęciu głównym: premier Donald Tusk na posiedzeniu zespołu koordynacyjnego z udziałem przedstawicieli służb w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, fot. PAP/Karol Zienkiewicz
