Nowy poziom przygotowania do lotów. Domek Pilota otwarty w Dęblinie [ZDJĘCIA]

EAttachments9625568db62312d89392472d7088a61bb4bd83d xl

Domek Pilota – nowoczesny obiekt, w którym podchorążowie mają przygotowywać się do lotów – otwarto na terenie Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. Dotychczas planowanie lotów, biefingi i ocena działań podchorążych była realizowana w różnych obiektach, co nie było komfortowe zarówno dla pilotów, jak i instruktorów. 

– Zagrożenia, które są wokół nas, zmuszają nas do tego, żebyśmy byli gotowi na każde wyzwanie, stąd inwestycje w infrastrukturę i w sprzęt – mówi podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Stanisław Wziątek. – To nie tylko ten F-16, który jest już znany wszystkim, ale to także nowe samoloty FA-50. To nowe samoloty, które za chwilę będą w większej ilości w Polsce. F-35, to także Apache, znakomite śmigłowce. A więc sprzęt i infrastruktura, która się zmienia, powiększa i daje gwarancję skuteczności działań i dobrego przygotowania wszystkich pilotów do realizacji zadań. To jest znakomita, najnowocześniejsza inwestycja. Ma służyć bezpośrednio pilotom i tak jest nazwana. Domek Pilota – to wasz dom.

Fot. PAP/Wojtek Jargiło

– Jeżeli szkoła lotnicza, Szkoła Orląt z tak wielkimi tradycjami ma dalej funkcjonować w kolejnym wieku i na kolejne 100 lat, musimy też mieć obiekty, które spełniają wymagania w stosunku do naszych przyszłych pilotów, ale nie tylko, też operatorów i innych uczestników naszego systemu obronności państwa – zaznacza pułkownik Krzysztof Szymaniec, rektor-komendant Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. – Tutaj odbywają się podstawowe procesy szkolenia lotniczego, od przygotowania do lotów, omówienia tego lotu. To są bardzo istotne elementy w procesie szkolenia lotniczego i ogólnie kształcenia, jeśli chodzi o podchorążych i studentów cywilnych, a ponadto jest to taki obiekt, w którym nasi studenci już po locie mogą też się zrelaksować i przygotować do kolejnych lotów.

Fot. PAP/Wojtek Jargiło

– Ten budynek będzie nam umożliwiał to, żebyśmy wszystko mogli zrobić w jednym miejscu – mówi starszy kapral podchorąży Dawid Tymanowski. – Z samego rana, przed lotami odbywają się spotkania, jedna wielka odprawa, na których przedstawiamy sobie cele na dzień, co będziemy robić, jakie zadania będziemy wykonywać. Przechodzimy wtedy do briefingu, odczytujemy po prostu dokumenty, loty na ten dzień, kto co będzie robić, jaka panuje sytuacja w powietrzu, jakie strefy mamy dostępne, jaka jest pogoda, przedstawiamy sytuacje awaryjne. Takie briefingi odbywają się trzy razy w ciągu dnia. Jeden rano, bardzo wcześnie, drugi po południu i jeżeli są loty nocne, to też na noc. Po briefingu zazwyczaj jeszcze przygotowanie do lotów, bo sam lot to jest tylko wejście do samolotu, wystartowanie, ale przed samolotem potrzeba czasu, żeby przygotować się do tego lotu. Przygotować dokumenty, rozpisać sobie lot, mapy, przygotować trasę, złożyć plan lotu. To wszystko też zajmuje czas, tak że na godzinę lotu potrzeba wielu godzin pracy wcześniej.

Fot. Łukasz Grabczak

– Przede wszystkim zmienia się standard dla podchorążych, szkolonych i szkolących, czyli instruktorów – wskazuje dowódca Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego, pułkownik Grzegorz Weltrowski. – Mamy tak naprawdę dostępnych pięć dużych sal briefingowych i debriefingowych, salę odpoczynku dla pilotów. Dla nas to przede wszystkim jest oszczędność czasu, że jednocześnie możemy robić te przygotowania ze wszystkimi grupami, czy naziemne przygotowanie, czy później wstępne, bezpośrednie debriefingi.

Fot. Łukasz Grabczak

– Oczywiście to nie jest tak, że to wypełnia w stu procentach nasze potrzeby – dodaje płk Krzysztof Szymaniec. – Dalej mamy potrzeby rozwojowe, ponieważ cała transformacja Sił Zbrojnych wymaga zmian też u nas, jeśli chodzi o Lotniczą Akademię Wojskową. Mamy cztery różne projekty, które muszą się spełnić, żeby dalej swobodnie działać. Również są to projekty socjalne, jak budowanie kolejnych akademików, bazy dydaktyczno-naukowej, ale też odpowiednich miejsc do przytrzymywania naszego sprzętu, który mamy oczywiście nowoczesny i w coraz większej ilości.

Koszt inwestycji to ponad 25 milionów złotych, z czego niespełna 23 miliony to środki Ministerstwa Obrony Narodowej. 

ŁuG / opr. WM

Fot. PAP/Wojtek Jargiło; Łukasz Grabczak

Exit mobile version