– Jestem niewinny i nigdy nikomu nie wręczałem ani nie dawałem żadnych łapówek – powiedział naszemu reporterowi lubelski kurator oświaty Tomasz Szabłowski.
Przypomnijmy, że w czerwcu tego roku usłyszał on prokuratorskie zarzuty. Dotyczą one przekroczenia uprawnień oraz ustawienia przetargu.
– Wszystko, co robiłem, robiłem jawnie – mówi Tomasz Szabłowski. – Nie ukrywałem, że znam właściciela firmy. W każdym razie na pewno pokątnie niczego nie robiłem. Robiłem to jawnie, oficjalnie, wysyłałem zapytania mailowe. Przykre jest dla mnie to, że prokuratura wybiórczo traktuje materiał dowodowy, bo w ogóle nie bierze pod uwagę regulaminu, który pozwalał mi skorzystać z oferty, jaką ja bym wskazał. Bo to jest taka kwota poniżej 130 tys. Najbardziej bolesne jest przede wszystkim to, ze nie mogę pełnić swojej funkcji.
CZYTAJ: Lubelski Kurator Oświaty zatrzymany przez CBA [AKTUALIZACJA]
Według śledczych lubelski kurator oświaty wszedł w porozumienie z lokalnym przedsiębiorcą w celu wywarcia wpływu na wynik postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na organizację uroczystości z okazji 100-lecia Kuratorium Oświaty w Lublinie.
Tomasz Szabłowski nie przyznaje się do winy.
MaTo / opr. WM
Fot. pexels.com
