Kibice Górnika boją się współpracy z Motorem. Wiceprezes lubelskiego klubu odpowiada

EAttachments210343466b59d84bf47b8696e8ec1bb324c7312 1

Kibice Górnika Łęczna obawiają się planów właściciela Motoru Lublin Zbigniewa Jakubasa dotyczących współpracy obu klubów. W emocjonalnym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych sympatycy zielono-czarnych piszą, że „prywatny biznesmen układający się z politykami chce zrobić z Górnika Łęczna klub zależny, drugorzędny, bez ambicji i mieć go pod swoim butem sterując z drugiego rzędu”. Kibice Górnika przypominają, że klub z Łęcznej ma świetną bazę treningową, zespoły młodzieżowe oraz akademię, tradycję i uznaną markę i samodzielnie jest w stanie walczyć o swoje miejsce w piłkarskiej elicie. Wpis fanów łęczyńskiego klubu opatrzony tytułem „Wrogie Przejęcie” kończy się apelem do przedstawicieli Rady Nadzorczej Klubu oraz Stowarzyszenia Górnik Łęczna i włodarzy Kopalni o stanowczy sprzeciw wobec planów Zbigniewa Jakubasa.

Do sprawy w serwisie X odniósł się wiceprezes Motoru Lublin. Łukasz Jabłoński przyznał, że 2 lipca lubelski klub zaproponował współpracę Górnikowi Łęczna. Jej zakres precyzuje dołączony do wpisu projekt porozumienia. Czytamy w nim między innymi o tym, że podstawowym przedmiotem współpracy jest wymiana wiedzy w zakresie piłki nożnej. Porozumienie określa również ramowe zasady dotyczące potencjalnych transferów czasowych, do których miałoby dochodzić między obiema stronami. Dokument zawiera też deklarację, że współpraca będzie odbywać się z pełnym poszanowaniem odrębności prawnej i decyzyjnej obu klubów.

„Motor nie nabywa prawa do ingerencji w bieżące, suwerenne decyzje Górnika dotyczące działalności sportowej i organizacyjnej i Górnik również nie nabywa prawa do ingerencji w bieżące, suwerenne decyzje Motoru dotyczące działalności sportowej i organizacyjnej” – czytamy w projekcie porozumienia zaprezentowanego przez wiceprezesa klubu z Lublina.

JK / opr. AKos

Fot. pixabay.com

Exit mobile version