Drugie życie czarnuszki. Wynalazek lubelskich naukowców z nagrodą specjalną [ZDJĘCIA, WIDEO]

EAttachments9639404570a7a1208194d26e02f4e28a9de35fe xl 1

To, co zostaje po wyciśnięciu oleju z czarnuszki, nie musi trafiać do śmietnika. Naukowcy z Lublina pokazali, że z tych pozostałości można stworzyć wartościowy preparat spożywczy lub suplement. Wynalazek otrzymał złoty medal oraz nagrodę specjalną Polskiej Izby Rzeczników Patentowych podczas 19. Międzynarodowych Targów Wynalazków i Innowacji w Katowicach.

Czarnuszka jest ceniona za swoje prozdrowotne właściwości. Jej nasiona zawierają dużo błonnika i związków o działaniu antyoksydacyjnym, których zadaniem jest ochrona komórek przed uszkodzeniem. Teraz badacze lubelskich uczelni sprawdzili, jak wykorzystać wytłoki, czyli to, co zostaje po tłoczeniu oleju. Zamienili je w proszek o dużym potencjale odżywczym.

– Przedmiotem tego patentu jest sposób wytworzenia takiego preparatu i sam preparat – wskazuje prof. Dariusz Chocyk z Wydziału Mechanicznego Politechniki Lubelskiej. – Chodzi o to, że ten preparat ma pełne wartości odżywcze. Jest zrobiony z elementów, które – można powiedzieć – są odpadowymi z zimnego tłoczenia czarnuszki, czyli temperatura takiego tłoczenia nie może przekroczyć 50 stopni. W związku z tym te wytłoki zachowują pełną wartość odżywczą. Ani błonnik, ani inne polisacharydy – to wszystko nie znika.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Najpierw wytłoki z czarnuszki zostały bardzo drobno zmielone. Następnie materiał w odpowiednich proporcjach zmieszano z wodą i poddano dwudniowej fermentacji z udziałem kultur bakterii kwasu mlekowego. Dzięki temu uwolniono cenne składniki, które wcześniej były ukryte w łupinach. W efekcie ilość roślinnych substancji o prozdrowotnym działaniu wzrosła blisko trzy razy w porównaniu z surowcem przed obróbką – dodaje profesor. – Proces to była mikrofizacja, była liofilizacja, mieszanie z wodą tego materiału, suszenie, struktura w tym przypadku wyszła amorficzna. Nie ma żadnych niebezpiecznych związków krystalicznych, metali, tylko jest czysty proszek pochodzący z tego preparatu po tym procesie.

CZYTAJ: Lubelskie echa bitwy pod Grunwaldem. Król upamiętnił wiktorię [ZDJĘCIA]

To tylko jeden z patentów, których Politechnika Lubelska każdego roku uzyskuje ponad 100. – Główny cel uczelni to wdrożenie ich jak najwięcej na rynek – tłumaczy prorektor do spraw nauki Politechniki Lubelskiej, prof. Wojciech Franus. – Ogólnie, jako Politechnika, uprawiamy 7 dyscyplin naukowych. Prowadzimy badania podstawowe i stosowane, od systemów zarządzania poprzez różnego rodzaju nowe technologie, nowe materiały stosowane w różnego rodzaju gałęziach przemysłu. My rozszerzyliśmy tę działalność jeszcze na ośrodki z Polski Wschodniej, czyli Politechnikę Białostocką i Politechnikę Rzeszowską, dzięki czemu zwiększamy szanse na to, aby opracowane przez nas wynalazki miały większy odbiór geograficzny i większe prawdopodobieństwo ich wdrożenia do przemysłu.

Ostatni wynalazek odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na wartościowe dodatki do żywności. 

W badaniach brali również udział naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Nowy preparat w formie proszku wyróżnia się nie tylko właściwościami antyoksydacyjnymi, ale także składem. Zawiera około 30 g białka w 100 g produktu oraz około 32 g błonnika pokarmowego. 

RyK / opr. WM

Fot. Magdalena Michalew, film Karolina Ryniak

Exit mobile version