Atrakcyjny sport na tle pięknej przyrody. W piątek rozpocznie się ważny wyścig

EAttachments9647661ff08b4131d94add5887c07903c0496f4 xl

Rozpoczęło się ostatnie odliczanie do 4. edycji kolarskiego Tour de Pologne kobiet. Rywalizacja ruszy w najbliższy piątek (24.07) w Tomaszowie Lubelskim.

Zdaniem marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego organizacja wyścigu przynosi ogromne korzyści.

– Przede wszystkim reklamę w kilkudziesięciu stacjach telewizyjnych na całym świecie. Pamiętajmy, że sport kobiecy, sport kolarski jest bardzo widowiskowy. Tour de Pologne kobiet ma pokazywać piękno ziemi lubelskiej.

CZYTAJ: Światowe gwiazdy wystartują na lubelskich szosach

– Wyścig kolarski jedzie do ludzi – mówi dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang. – Pierwszy etap wystartuje z Tomaszowa Lubelskiego, jedziemy do Zamościa. Później mamy metę w Lubartowie, w Lublinie. Ale jedziemy przez wiele miejscowości, przez całe Roztocze. Sześć lat pod rząd. Najpierw mężczyźni, teraz kobiety. Jak to się fajnie rozwija, cała infrastruktura rowerowa. Powstają ścieżki. Jak Roztocze jest rozpoznawalne wśród miłośników jazdy na rowerze.

Czesław Lang dodaje, że w tym roku w peletonie wystartuje wiele gwiazd światowego kolarstwa. – Tour de Pologne Women ma rangę wyścigu procycling, czyli jeszcze nie jesteśmy w World Tourze, w tej najwyższej kategorii, ale już w tym wyścigu mogą startować najlepsze zespoły świata. Zgłosiło się aż 8 zespołów World Touru, czyli z tej ekstraligi mistrzowskiej. Takie wielkie nazwiska jak Lotte Kopecky, jak inne mistrzynie świata, mistrzynie olimpijskie. Od strony sportowej będziemy mieli wydarzenie z górnej półki. 

Na liście startowej widnieją również była mistrzyni Europy Lorena Wiebes oraz była mistrzyni świata Elisa Balsamo. Wśród Polek zobaczymy m.in. Wiktorię Pikulik, Kaję Rysz czy Martę Lach. 

– Choć do rywalizacji przystąpi grupa Canyon//Sram, to nie zobaczymy na trasie Katarzyny Niewiadomej – mówi Czesław Lang. – Kasia nie wiem, czy będzie. Na pewno jest jej drużyna i bardzo dobre zawodniczki z jej drużyny. Ona raczej szuka wielkich gór. Niestety nie mamy tutaj ani Pirenejów, ani Alp, ale myślę, że jak nie w tym roku, to w przyszłości przyjedzie. Nie trzeba przyjeżdżać, żeby wygrywać, ale żeby pokazać się swoim kibicom, być wśród nich. Myślę, że kiedyś ją namówimy.

Do wyścigu zgłosiła się polska grupa MAT Atom Deweloper Wrocław. Tradycyjnie wystartuje również reprezentacja Polski. 

– Na trasie tegorocznej edycji znalazło się wiele miejsc, których nie było w poprzednich latach – mówi koordynator Tour de Pologne Ryszard Majkowski. – Próbowałem znaleźć nowe trasy. Udało mi się. Przede wszystkim będzie taki bardzo ciekawy odcinek w pierwszym etapie, chyba moim ulubionym, z Gorajca do Szczebrzeszyna, gdzie mamy wspaniały, piękny podjazd 1800 metrów, średnia 8 procent i potem do samego Szczebrzeszyna interwałowo, góra, dół, góra, dół.

Piątkowy etap wyścigu zakończy się w Zamościu. W sobotę kolarski peleton przejedzie z Włodawy do Lubartowa. Zakończenie wyścigu zaplanowano w niedzielę w Lublinie.

PJ / opr. PrzeG

Fot. Cyprian Bartosiewicz / Tour de Pologne Women / archiwum RL

Exit mobile version