Górę Trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym skanowali w poniedziałek (22.06) archeolodzy za pomocą georadaru. Chodzi o sprawdzenie, czy na tym słynnym punkcie widokowym znajdowały się przed wiekami jakieś obiekty. To drugi element działań archeologów. W ubiegłym tygodniu przeprowadzono tam niewielkie wykopaliska. Ujawniły one między innymi dwa szkielety dziecięce pochodzące sprzed około 250 lat.
Reporter Radia Lublin – Łukasz Grabczak – podpatrywał przy pracy z georadarem Roberta Ryndziewicza, specjalistę w dziedzinie stosowania nieinwazyjnych metod geofizycznych z Polskiej Akademii Nauk: – Działa to w ten sposób, że antena musi być jak najbliżej gruntu – musi po nim szorować. Uruchamiamy pomiar i przemieszczamy się wzdłuż równoległych linii, zbierając profile. Oczywiście tutaj, gdzie jest więcej kamieni, sygnał jest inny, niż tam, gdzie kamieni nie ma. To dosyć monotonne zajęcie – opowiada Robert Ryndziewicz.
CZYTAJ: Archeologiczne tajemnice na kazimierskiej Górze Trzech Krzyży
– Georadar wysyła falę elektromagnetyczną, falę radiową w głąb gruntu. Ona wędruje w tym gruncie i od obiektów, które znajdują się pod spodem, część tej fali może się odbić. Wtedy jest z powrotem rejestrowana. Potem naszym zadaniem jest analizowanie tych danych, a w przypadku badań archeologicznych przetłumaczenie właściwości fizycznych gruntu na wiedzę archeologiczną – wyjaśnia Robert Ryndziewicz.
– Tuż obok woda wymywa kamienie i te kamienie układają się w jakieś rzędy. A przynajmniej tak nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Być może była tutaj jakaś architektura, której nie ma w źródłach pisanych. Która zresztą na dobrą sprawę powinna tu być, bo Góra Trzech Krzyży jest tak strategicznym miejscem dla miasta, dla zamku, że byłoby dziwne, gdyby nie była w żaden sposób broniona i fortyfikowana, bo wykorzystywano ją jako punkt widokowy. Jest to też powód, dlaczego dzisiaj prowadzimy tutaj badania geofizyczne. Pozwolą one nam na uchwycenie ewentualnych reliktów architektury, niewidocznych na powierzchni gruntu – tłumaczy dr Łukasz Miechowicz, archeolog z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.
CZYTAJ: Najpierw czaszka, potem kość. Zaskakujące odkrycia na Górze Trzech Krzyży
– Mamy nadzieję, że georadar pokaże, co może było kiedyś w strukturze tej ziemi. Myślę, że będzie to ciekawa informacja i atrakcja dla turystów. Postaramy się opisać to w fajny sposób i przedstawić na tablicach informacyjnych, żeby zachęcić jeszcze bardziej turystów do zwiedzania Góry Trzech Krzyży – stwierdza Jarosław Borychowski, zastępca burmistrza Kazimierza Dolnego.
– Miejsce jest w ogóle fascynujące, Kazimierz jest fascynujący. Jestem tu pierwszy raz w życiu. Zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie to miasto. Słyszałem zawsze, że Kazimierz jest pięknym miastem, ale jestem pod wrażeniem. Archeolodzy się w to wpisują cudownie – mówi pan Wojciech z Gdańska.
– Góra Trzech Krzyży jest strasznie tajemniczym miejscem. Mamy wzmianki, że były tu kopce, być może kurhany. Później mogły być wykorzystywane na przykład jako kopce graniczne. To miejsce nigdy nie było badane. Tak, że kryje jeszcze wiele tajemnic – dodaje dr Łukasz Miechowicz.
Pojawienie się archeologów na Górze Trzech Krzyży to konsekwencja znalezienia kilka tygodni temu czaszki wymytej przez wodę. Wojewódzki Konserwator Zabytków zalecił badania wykopaliskowe oraz georadarowe na tym terenie.
ŁuG / opr. ToMa
Fot. Łukasz Grabczak
!["Strasznie tajemnicze miejsce". Archeolodzy sprawdzają, co kryje Góra Trzech Krzyży [WIDEO] 2 EAttachments9593863e680c789e71b73a1f7c13f023c7110eb xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/06/EAttachments9593863e680c789e71b73a1f7c13f023c7110eb_xl-1024x576.jpg)