Policja ustala okoliczności wypadku z udziałem 6-latka kierującego minicrossem. Po zderzeniu się z osobowym Fordem, chłopiec w ciężkim stanie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego trafił do szpitala.
– Do zdarzenia doszło wczoraj (10.06) w miejscowości Gęś w powiecie parczewskim – mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Parczewie młodszy aspirant Ewelina Semeniuk. – Chłopiec, poruszając się minicrossem, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej wjechał wprost pod jadący pojazd osobowy marki Ford. Kobieta, pomimo próby zatrzymania pojazdu, nie zdołała uniknąć zderzenia. Ponadto mundurowi ustalili, że chłopiec w chwili zdarzenia posiadał hełm ochronny i znajdował się pod opieką 42-letniego ojca. Z kolei minicross, którym się poruszał, to pojazd niezarejestrowany, niedopuszczony do ruchu i nieposiadający odpowiedniego wyposażenia.
CZYTAJ: Wyrok w sprawie tragicznego wypadku. Zginęły trzy seniorki
Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku drogowego. Z uwagi na wiek dziecka oraz nieodpowiednie sprawowanie opieki i udostępnienie pojazdu sprawa trafi również do Sądu Rodzinnego w Radzyniu Podlaskim.
MaTo / opr. PrzeG
Fot. KPP Parczew
