O gospodarczym wymiarze współpracy polsko-ukraińskiej rozmawiali uczestnicy międzynarodowej konferencji w Puławach. Dwudniowe spotkanie poświęcone było głównie realizacji wspólnych projektów inwestycyjnych z funduszy unijnych.
Prezes Polsko-Ukraińskiego Centrum Gospodarczego Czesław Rolla wskazuje, że realizowanych jest kilka programów, z których oba państwa korzystają, więc ta współpraca przejawia się na różnych obszarach.
– Przede wszystkim chodzi o miasta, samorządy i przedsięwzięcia komunalne. To główne zadanie, które ma pomóc dostosować te regiony do Unii Europejskiej i współpracy z nią. Problem polega na tym, że projekty dotyczą obwodów transgranicznych i to jest pewna bariera. Mam nadzieję, że nowa agenda funduszy unijnych po 2027 roku pójdzie o krok dalej i pozwoli nam współpracować także z miastami położonymi dalej na wschodzie.
POSŁUCHAJ: 06.06.2026 Panorama tygodnia – m.in. o stosunkach polsko-ukraińskich
Gospodarka Ukrainy wobec nowych wyzwań
– Biznes sobie dobrze radzi, choć wyzwań po ukraińskiej stronie nie brakuje – mówi adwokat Jarosław Romańczuk. – Są cztery główne wyzwania. Pierwszym jest przetrwanie, bo dziś to najważniejsza kwestia zarówno dla państwa, jak i dla biznesu oraz obywateli. Drugim jest transformacja Ukrainy związana z wejściem do Unii Europejskiej. Trzecim wyzwaniem jest kapitał ludzki – chodzi zarówno o to, by jak najmniej żołnierzy ginęło na froncie, jak i o stworzenie warunków do powrotu ukraińskich pracowników do kraju. Czwartym wyzwaniem pozostaje odbudowa. Jeśli jednak ktoś uważa, że rozpocznie się ona dopiero po zakończeniu wojny, to jest w błędzie. Odbudowa trwa już dziś. Dostępne są środki zarówno na poziomie regionalnym, jak i państwowym. Tydzień temu w Kijowie organizowaliśmy Foreign Investment Congress, które pokazało duże zainteresowanie zagranicznych inwestorów. Wzięły w nim udział 332 osoby z 36 krajów.
Jeśli chodzi o wejście polskich firm na rynek ukraiński, to obserwujemy przede wszystkim barierę strachu – mówi Bartosz Furman, prowadzący firmę na Ukrainie od 2006 roku. – W dostępności do rynku Ukraina jest wielkim krajem. Jest krajem, który się rozwija i jest na pewno naszą przyszłością, dlatego że rynek jest ogromny i chłonny. Są aktualnie problemy, jeżeli chodzi o demografię i popyt na Ukrainie, który maleje, ale jest na pewno rynek bardzo perspektywiczny i konkurencyjny. Największe bariery tworzymy sami w Polsce. Są problemy, które niejednokrotnie były podejmowane, jeżeli chodzi o granice. Granice są zablokowane, są niedrożne. Dla polskiego biznesu jest to duże utrudnienie. Z takich fizycznych barier, ja więcej nie widzę. Kraj jest otwarty i trzeba troszkę odwagi na pewno.
Czy spory historyczne wpływają na gospodarkę?
Pojawia się też pytanie, jak ostatnie wydarzenia związane z nadaniem jednej z ukraińskich armii imienia bohaterów UPA i polskiego sprzeciwu w tym zakresie, wpływają na relacje gospodarcze obu państw i czy w ogóle wpływają.
– To jest problem polityczny i każda strona ma swoją historię. Ukraińcy z kolei wracają do Bieszczad i relacji z Niemcami, jeśli chodzi o nasze wzajemne stosunki. Tak naprawdę z każdym sąsiadem mamy jakieś zadawnione urazy lub problemy. Ale na tym poziomie, o którym rozmawiamy z delegatami ukraińskimi i polskimi, to w ogóle nie istnieje. To jest kwestia polityczna i to politycy powinni rozwiązać – zaznacza Czesław Rolla.
– Biznes myśli pragmatycznie. Jest strona polska i strona ukraińska. Oczywiście kwestie historyczne trzeba z każdej strony wyjaśnić, ale to jest poziom polityczny. My w ramach biznesu patrzymy na współpracę i możliwości jej rozwoju w przyszłości, na budowanie partnerstw. Z mojego punktu widzenia, jeśli nie będą przeszkadzali politycy, mamy bardzo dobre perspektywy na najbliższe sto lat, jeśli chodzi o partnerstwo polsko-ukraińskie w biznesie – dodaje Jarosław Romańczuk.
Bez wątpienia większość firm działających zarówno na polskim, jak i ukraińskim obszarze, czeka na jedno. Zakończenie wojny, co pozwoliłoby niwelować problemy, chociażby w zakresie usług transportowych pomiędzy krajami.
Organizatorem konferencji w Puławskim Parku Naukowo-Technologicznym było Polsko-Ukraińskie Centrum Gospodarcze.
ŁuG / opr. LisA
Fot. Łukasz Grabczak
