„Pianista, który tylko gra, dalej pozostaje pianistą, a pianista, który wychodzi do ludzi, dopiero zaczyna być człowiekiem” – oto przesłanie Anny Lipiak, artystki wrażliwej na piękno, ale i drugiego człowieka. Swoją przygodę z muzyką poważną zaczęła już w wieku 5 lat.
Za nami jej recital fortepianowy w Trybunale Koronnym w ramach cyklu Harmonie Starego Miasta. Publiczność wysłuchała utworów zarówno polskich twórców – Ignacego Jana Paderewskiego, Stanisława Moniuszki oraz Fryderyka Chopina, jak i kompozycji rosyjskich i ukraińskich artystów, m. in. Siergieja Rachmaninowa.
– To były miniatury. Czasami fragmenty cyklu, czasami zupełnie samodzielne utwory. Za każdym razem pełne blasku, pełnej wirtuozerii, a jeżeli czasem nieco sentymentalne, to w sposób bardzo szlachetny. Ania Lipiak to przemiła, urocza, skromna osoba. Jest jedną z najbardziej utalentowanych pianistek młodej generacji. Jest laureatką ponad 20 konkursów międzynarodowych i ogólnopolskich. Koncertuje wszędzie, bo i w krajach europejskich, i na Dalekim Wschodzie, za każdym razem prezentując nie tylko dzieła klasyczne, ale także muzykę polską. Chwała jej za to także z tego powodu – mówi prof. Teresa Księska-Falger, krytyk muzyczna i była dyrektor Filharmonii Lubelskiej, prowadząca audycję „Muzyczne spotkania na styku kultur” w Radiu Lublin.
– To jest mój pierwszy pobyt w Lublinie. Dla mnie ten program jest dosyć szczególny, ponieważ czekał cztery lata, żebym go w ogóle mogła zaprezentować. Gram kompozytorów muzyki słowiańskiej, więc jest muzyka polska, muzyka ukraińska i rosyjska, czyli obecnie społecznie i geopolitycznie bardzo trudne połączenie. Głęboko wierzę, że energia i intencja, z którą tę muzykę przygotowuję i prezentuję, może mieć zdolność scalania i leczenia tych skłóconych ludzi i nacji. Chciałabym w to wierzyć, że sztuka jest ponad tym i że przenosi jakąś cząstkę dobra – mówi Anna Lipiak.
– Dlaczego mamy nie wykonywać utworów ukraińskich kompozytorów? W czym nam przeszkadzają? To też są wielcy swoich czasów. Łysenko to ojciec muzyki narodowej ukraińskiej, twórca oper, utworów fortepianowych, pieśni. Jeden z największych. Wśród jego pieśni są takie, do których słowa napisał Adam Mickiewicz – mówi prof. Teresa Księska-Falger.
– Mam duszę romantyczki, więc czuję się w tej muzyce wolna. Czuję, że w tej muzyce mogę się wypowiedzieć, że mogę w pełni podzielić się z publicznością uczuciami, ekspresją. Najpierw staram się wsłuchać w charakter, w emocje, w istotę tego, co ta muzyka chce przekazać. Ponieważ mówię o utworach na koncertach, słowem też staram się przybliżyć publiczności jakąś sugestię tego, jak ja to odbieram – dodaje Anna Lipiak.
Był to ostatni koncert z cyklu Harmonie Starego Miasta, którego organizatorem jest Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Lublinie. Już w najbliższą niedzielę (05.07) kolejna okazja do wysłuchania muzyki klasycznej. Tym razem koncert Urodziny Henryka Wieniawskiego o godz. 17.00 w Muszli Koncertowej im. Romualda Lipki w Ogrodzie Saskim. Więcej informacji na stronie lublin.eu.
WeJa / opr. ToMa
Fot. Weronika Jałtuszyk
