Interwencja poselska w lubelskim szpitalu

EAttachments95795614f8cbcd43937aeabed6925b7a4e15142 xl

Interwencja poselska w lubelskim szpitalu. Poseł Witold Tumanowicz oraz Fundacja Życie i Rodzina pytają o dziecko, które miało przeżyć aborcję. Do zabiegu przerwania ciąży miało dojść Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.

– Nie wiemy na przykład tego, w jakim wieku było to dziecko – mówią Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina oraz poseł Witold Tumanowicz. – Jeżeli dziecko przeżywa własną aborcję, to znaczy, że są tu robione aborcje na bardzo późnym etapie ciąży. To są procedury wyjątkowo okrutne i chcemy wiedzieć, jakimi metodami jest to robione. Pytanie jest proste: ile tego typu wydarzeń w tym miejscu miało miejsce? I czy procedury zostały dochowane?

Do interwencji poselskiej odnosi się dyrektor szpitala, Piotr Matej. – Zadanych pytań jest piętnaście. Przed chwilą odpowiedziałem panu posłowi na każde z nich według stanu mojej wiedzy w chwili obecnej. W formie pisemnej odpowiem w określonym terminie wraz z żądaniem zanonimizowanej dokumentacji medycznej. Na tę chwilę tyle mam do powiedzenia w tej sprawie.

W oświadczeniu szpitala wydanym na początku czerwca czytamy, że wszystkie zabiegi medyczne w placówce są realizowane zgodnie z obowiązującym prawem. Ponadto – jak podkreśla dyrekcja szpitala – podstawą do przeprowadzenia wspomnianej procedury jest stwierdzenie przez lekarzy specjalistów, że ciąża stanowi realne zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej albo zachodzi uzasadnione podejrzenie, że powstała w wyniku czynu zabronionego.

MaTo / opr. WM

Fot. Piotr Michalski / archiwum RL

Exit mobile version