Coraz więcej firm decyduje się na automatyzację. Tak wynika z raportu przedstawionego w Lublinie podczas konferencji poświęconej robotyce w przemyśle.
Kształcenie przyszłych inżynierów w tym zakresie to główne wyzwanie stojące przed systemem szkolnictwa. Jak mówi dyrektor Zespołu Szkół Transportowo-Komunikacyjnych im. Tadeusza Kościuszki w Lublinie Anna Wawruch-Lis, trzeba rozwijać w uczniach przede wszystkim twarde kompetencje. – Czyli programowanie, konstruowanie robotów, naprawa, ale bardzo ważna rzecz, nikt nigdy nie pracuje sam. Wszystko to są zespoły ludzkie i staramy się pamiętać o tym, co jest ważne w przemyśle 5.0, o tym czynniku ludzkim. Roboty nas nie zastąpią, my z nimi pracujemy – zaznacza Wawruch-Lis.
– U nas roboty odciążają ludzi, nie ich zastępują – mówi przedstawiciel lubelskiej firmy produkującej felgi samochodowe, Michał Dziuba. – Kiedyś felga ważyła 5-7 kilogramów, a teraz już waga jest dwukrotnie większa. Mówimy teraz o przerzucaniu 15-20 ton w ciągu jednej zmiany. To jest takie typowe ergonomiczne odciążenie ludzi. Nadal mamy tych ludzi, bo muszą obsługiwać maszyny, dokładać przekładki, ale nie muszą już fizycznie dokładać tych kół.
Wśród prelegentów znajdą się m.in. wykładowcy z Politechniki Lubelskiej, Politechniki Rzeszowskiej i Politechniki Białostockiej, a także eksperci branżowi i reprezentanci czołowych firm technologicznych.
ZAlew / opr. WM
Fot. pexels.com
