Co dalej z Miastem Ratownikiem? Chełm odda ukraińskie odznaczenie?

EAttachments74261888e6120fdd2ec11d986e8585919b6e323

Prezydent Chełma Jakub Banaszek rozważa zwrócenie odznaczenia Miasto Ratownik, które Chełm otrzymał za pomoc udzieloną Ukrainie. Ma to być sprzeciw wobec decyzji prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.

– Ta decyzja zabolała cały naród, ale w tych dniach największy smutek i żal odczuwają rodziny ofiar ludobójstwa wołyńskiego, zwłaszcza ci, którzy przeżyli tamto piekło – napisał w mediach społecznościowych Jakub Banaszek.

CZYTAJ: Radosław Sikorski w Tarnogrodzie: Mam nadzieję, że Ukraina skoryguje swój błąd [ZDJĘCIA]

Odebrał on ukraińskie odznaczenie Miasto Ratownik dla Chełma z rąk prezydenta Zełeńskiego w kwietniu 2023 roku. W podobny sposób uhonorowane też zostały m.in.: Lublin i Przemyśl.

CZYTAJ: Solidarność nadwyrężona. Cień na stosunkach polsko-ukraińskich

Jakub Banaszek zapowiedział też rozpoczęcie zbiórki podpisów pod rojektem obywatelskiej ustawy wprowadzającej zakaz propagowania „banderyzmu” w Polsce. Jak tłumaczył, ustawa będzie „wyrazem szacunku dla ofiar ludobójstwa wołyńskiego oraz obroną prawdy historycznej”.

W ubiegłym tygodniu w geście dezaprobaty wobec ostatniej decyzji Wołodymyra Zełeńskiego zdjęto ukraińską flagę z lubelskiego ratusza. Przeciw postępowaniu prezydenta Ukrainy w tej sprawie ostro zaprotestowali też między innymi: prezydent Puław Paweł Maj, Zarząd Wojewódzki Polskiego Stronnictwa Ludowego w Lublinie czy lubelscy radni Prawa i Sprawiedliwości. 

CZYTAJ: Ukraińska flaga zdjęta z Ratusza w Lublinie

Według różnych szacunków Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała – często w okrutny sposób – w latach 1943-1945 od 100 do nawet 130 tysięcy Polaków, cywilnych mieszkańców ówczesnej II Rzeczypospolitej, w tym kobiety i dzieci. Wielu z nich nadal spoczywa w bezimiennych mogiłach, często zbiorowych, bo władze Ukrainy przez wiele lat nie zgadzały się na ich ekshumację i pochówek.

PaSe / opr. PaW

Fot. Piotr Janiak / archiwum RL 

Exit mobile version