Gmina Garbów zachęca potencjalnych nowych mieszkańców atrakcyjnymi działkami pod budowę domów i zerowym podatkiem mieszkaniowym. To ma być sposób na poprawę niekorzystnych trendów demograficznych, o czym wójt gminy Kazimierz Firlej opowiada w rozmowie z Tomaszem Nieśpiałem.
CZYTAJ: Wójt gminy Garbów: Jako burmistrz nie czułbym się lepiej
Zacznijmy od informacji dotyczącej tegorocznych wydatków gminy Garbów – ponad 83 miliony złotych. Gdy patrzymy na wydatki inwestycyjne, ale także na poziom zadłużenia, który wynosi okrągłe 0 na koniec 2025 roku, to chyba można zaryzykować stwierdzenie, że kondycja finansowa gminy Garbów jest dobra.
Uważam, że jest bardzo dobra, a mimo tego, że nie mamy żadnego zadłużenia, wykonujemy bardzo dużo inwestycji, biorąc pod uwagę charakter gminy. Liczby nie kłamią – wydajemy ponad 25 procent na inwestycje. Jest to na pewno średnio więcej niż w przeciętnej gminie, nie mówiąc o budżecie centralnym. Staramy się wydawać te pieniądze w sposób racjonalny, a przede wszystkim tam, gdzie możemy pozyskiwać pieniądze. W tej chwili największą inwestycją, którą realizujemy drugi rok i w tym roku na jesieni zakończymy, jest budowa gminnej oczyszczalni ścieków w Zagrodach. Wartość tej inwestycji wynosi ok. 10,5 miliona złotych. Ta oczyszczalnia będzie obsługiwała ok. 2 tysiące mieszkańców, szkołę, dom dziecka, osiedle mieszkaniowe, które znajduje się w pobliżu. Do końca roku na pewno ta inwestycja zostanie zrealizowana i oczywiście rozliczona. Inną dużą inwestycją, którą realizujemy jest budowa kompleksu sportowego Orlik przy Szkole Podstawowej w Garbowie. Wartość tej inwestycji jest ponad 5 milionów złotych. Też na to pozyskaliśmy środki zewnętrzne. Taką inwestycją, która już praktycznie jest zakończona, jest adaptacja budynku po dawnej Szkole Podstawowej w Borkowie na żłobek, a w zasadzie klub dziecięcy, bo do tego klubu będzie uczęszczało 24 dzieci, od pierwszego roku w zasadzie do trzeciego. Ta inwestycja też już jest. Odbiór techniczny dokonany i myślę, że od 1 września już będziemy mieli dzieci, które będą uczęszczały do tego klubu dziecięcego.
CZYTAJ: Upały wracają do Polski. Temperatura wzrośnie nawet do 35°C
To też inwestycja oczekiwana i przez mieszkańców, i wójta, i wpisująca się w rozwój polityki prospołecznej.
Jak najbardziej. Opieka nad dziećmi to temat bardzo ważny, tym bardziej, że wszyscy widzimy problem – teraz jest niestety niż demograficzny, widoczny wszędzie, również u nas w gminie. Kiedy rozmawiam z wieloma wójtami, to mówią, że jeszcze nie jest u nas tak najgorzej. Wychodzimy do mieszkańców, żeby ułatwiać młodym ludziom rozwijanie swojej kariery zawodowej. A w tej chwili raczej instytucje typu żłobki, kluby dziecięce czy przedszkola do tego właśnie służą.
Te trendy demograficzne dają się we znaki, może nie w takiej skali jak w wielu innych gminach, ale kiedy rozmawialiśmy w ubiegłym roku, to za 2024 rok mieszkańców gminy Garbów było nieco ponad 9 tysięcy, a z najnowszych informacji wynika, że ta liczba spadła nieco poniżej 9 tysięcy mieszkańców. To już powód do zmartwień?
Myślę, że ta statystyka jest trochę myląca, bo zgadza się, że w tej chwili więcej ludzi niestety umiera niż się rodzi, ale mamy taką tendencję w całym kraju. Patrząc po budynkach, jakie na terenie gminy powstają, a więc budowa domów jednorodzinnych, których w ostatnich latach naprawdę bardzo przybyło, dużo tych osób, którzy się budują na terenie naszej gminy, szczególnie z Lublina, nie melduje się tutaj. Nie mamy ich w wykazie, ale tutaj faktycznie są.
Jak rozumiem, to jest też jedno z takich wyzwań, któremu trzeba stawić czoło. Czy prowadzicie jakąś politykę, która ma sprawić, że ci, którzy się sprowadzają, tutaj też zostawiali swoje podatki?
Zależy nam na tym, żeby tu ludzie się osiedlali, mieszkali, ale też się meldowali. W różny sposób, nawet jeżeli są realizowane projekty, czy zakładanie instalacji solarnych do podgrzewania wody, czy fotowoltaiki, czy oczyszczalni zagrodowych, to wymagamy jednak zameldowania na terenie gminy i staramy się jak najbardziej, żeby zachęcić do mieszkania. Jesteśmy chyba ewenementem, bo jesteśmy gminą, gdzie nigdy nie było i nie ma podatku od mieszkań. Nie mówiąc o innych stawkach podatkowych – podatkach od nieruchomości czy transportu, czy rolnym, gdzie zazwyczaj te opłaty są niższe.
To konkretny magnes, który ma przyciągać potencjalnych zainteresowanych zamieszkaniem tutaj…
Między innymi tak, ale dysponujemy też dobrymi miejscami do zabudowy, bo jesteśmy w tym drugim wianuszku wokół Lublina, więc w tej chwili do centrum Lublina jedzie się 15-20 minut. Czasowo jest to bardzo korzystna lokalizacja. Działki u nas są generalnie tańsze niż w gminach jeszcze bliżej Lublina. Zachęcamy wszystkich z Lublina i nie tylko do osiedlania się na terenie gminy Garbów.
Kolejnym magnesem może być jakość dróg. Które z tegorocznych inwestycji drogowych wskazałby pan jako kluczowe z punktu widzenia rozwoju tej sieci transportowej w gminie Garbów?
W tej chwili modernizujemy drogi, które zostały wybudowane wcześniej. Wybudowaliśmy drogę w Woli Przybysławskiej – tam w lesie taki przysiółek nazywa się Orlik. Droga asfaltowa wcześniej tam już była, teraz została zmodernizowana. Jest tam kilkanaście domów, ok. 740 metrów tej drogi. W Garbowie ulica Wyżynna – ok. kilometra drogi. Ta droga też została zmodernizowana. Będziemy starali się pozyskiwać środki zewnętrzne. Oczywiście nie na wszystkie drogi uda się pozyskać. Tam, gdzie nie ma możliwości pozyskać pieniędzy, zrobimy to z własnych.
Cała rozmowa w materiale audio:
Gmina Garbów zajmuje powierzchnię ponad 10 tysięcy hektarów. W samym Garbowie, który jest największą wsią w gminie, mieszka około 2,2 tys. osób.
ToNie / opr. DySzcz
Fot. Tomasz Nieśpiał / archiwum
