8 czerwca mija 86 rocznica zatonięcia najsłynniejszego polskiego okrętu podwodnego z okresu II wojny światowej ORP „Orzeł”. Historia porucznika Mariana Tadeusza Mokrskiego nierozerwalnie łączy się z losami tego legendarnego okrętu. To właśnie jego niezwykłe umiejętności nawigacyjne umożliwiły brawurową ucieczkę „Orła” z internowania w estońskim Tallinie. Gdy Estończycy odebrali załodze wszystkie pomoce nawigacyjne, porucznik Mokrski własnoręcznie wyrysował z pamięci i na podstawie spisu latarń nową mapę Bałtyku i cieśnin, co pozwoliło bezpiecznie doprowadzić okręt do Wielkiej Brytanii.
Ten pochodzący z Lublina młody oficer, który zaginął w 1940 roku wraz z załogą jednostki, był postacią o wielu talentach. Przez lata zapomniany, miał na koncie sporo ciekawych historii – był szkolnym prymusem o zdecydowanym charakterze, świetnie rysował, a jako student zagrał nawet epizod w przedwojennym filmie.
W ostatnich latach pamięć o nim powoli wraca dzięki lokalnym inicjatywom i zachowanym wspomnieniom do niedawna żyjących jeszcze jego krewnych.
Fot. Mariusz Kamiński
