Wojewoda lubelski: Pożar do tej pory nie zagroził żadnemu mieszkańcowi, cywilom

EAttachments9495502513abf94c2f95124abcb5a9902a01a7e xl

8 godzin trwa już akcja gaśnicza w powiecie biłgorajskim. Według różnych szacunków płonie od 100 do 150 hektarów lasów na terenie Nadleśnictwa Józefów.

CZYTAJ: Katastrofa samolotu gaśniczego podczas akcji w Nadleśnictwie Józefów

– Akcja gaśnicza jest niezwykle trudna ze względu na silny wiatr oraz wierzchołkowy charakter pożaru – zaznacza Lubelski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie starszy brygadier Zenon Pisiewicz. – Trudność polega na tym, że są to przede wszystkim drzewa iglaste. Pożar jest wierzchołkowy, czyli palą się korony drzew. Jest to trudne do gaszenia – dodaje.  

Jak tłumaczył strażak, przy tego typu pożarach wytwarzają się bardzo duże prądy ciepłego powietrza, które unoszą palące się elementy drzew i zarzewia ognia pojawiają się kilkaset metrów dalej rozprzestrzeniając ogień na duże odległości. Strażacy monitorują sytuację przy użyciu dronów z powietrza i w przypadku pojawienia się nowych zarzewi ognia, wysyłane są siły gaśnicze. Aktualnie w akcji uczestniczy 300 strażaków z 70 zastępów. Zaangażowany został też helikopter i samoloty gaśnicze. 

CZYTAJ: Potężny pożar lasu w powiecie biłgorajskim. Dym widać z Zamościa

Wojewoda Krzysztof Komorski poinformował, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców. – Sprzęt i zasoby kadrowe z sąsiednich powiatów również zostały oddelegowane, również z Podkarpacia – mówi  Komorski. – W akcje zostały włączone również statki powietrzne, bo helikopter i trzy dromadery. Doszło do pięciu zrzutów wody. Ma być zaangażowany helikopter Black Hawk z Komendy Stołecznej Policji, ale ma dotrzeć we wczesnych godzinach porannych. Wiemy o tym, że pożar do tej pory nie zagroził żadnemu mieszkańcowi, cywilom – dodaje. 

CZYTAJ: Potężny pożar w powiecie biłgorajskim. Płoną cenne przyrodniczo tereny [ZDJĘCIA]

Wojewoda dodał, że jest w kontakcie z wójtem gminy Łukowa Stanisławem Kozyrą. 

MaK / opr. PaW

Fot. Lubelski Urząd Wojewódzki / Facebook

Exit mobile version