Sterty śmieci w okolicach ogródków działkowych. Mieszkańcy mają dość [ZDJĘCIA]

EAttachments95399338859f99eac88f07bd585faf09b2db07c xl

Na sterty śmieci w okolicach ogródków działkowych przy ulicy Rybackiej w Puławach skarżą się mieszkańcy. Buty, butelki i stare ubrania znajdują się między innymi na terenie dawnego hotelu PTTK. 

– To niedopuszczalne, by tak zaśmiecać ten teren – mówi jeden ze słuchaczy sygnalizujących problem, Piotr Safader. – Przebywam tam wielokrotnie z racji swoich zainteresowań przyrodniczych,  ewidentnie są podrzucane śmieci na działkach prywatnych. Natomiast jest jeszcze miejsce na terenie miejskim, tam, gdzie w przyszłości jest planowana budowa pumptracka. Miejsce to już jest znane, oznakowane, zgłaszane. Prawdopodobnie to są śmieci podrzucane z działek, ogródków leżących w bezpośredniej bliskości, a więc różnego rodzaju butelki, puszki, stara odzież, czasami stara opona się trafi.

– Może i wyrzucają – mówi jedna z działkowiczek. – Ja nie złapałam, to skąd mogę wiedzieć. Nie obserwuję. Wie pan, ja jestem taka, że się nie wtrącam, bo z ludźmi lepiej nie zadzierać. Miasto powinno coś z tym robić, zarząd też nic nie robi.

– Nie podchodzę tutaj zbyt często – mówi Krystyna Kucharska z Rodzinnych Ogródków Działkowych „Plon” Puławy. – Nie podchodzę, po co mam się denerwować.

Kto tu wyrzuca te rzeczy?

– Wszyscy po kolei pewnie – mówi Krystyna Kucharska. – Wszyscy, kto tu nie przechodzi, kto nie przyjedzie. Nieraz samochodami, z psami przyjeżdżają. Na pewno też ci, co mieszkają w pustostanie po PTT-ku najwięcej. Nie ukrywam, że też są może i śmieci działkowe, ale na pewno nie tylko. Każdy w swoim zakresie się organizował i wywoził do ZUKu, czy tam do swoich, gdzie kto zamieszkuje. Mamy taki jeden kontener na śmieci ze świetlicy, z biura, co miesiąc jest wywożony. W każdym stadzie znajdzie się jakaś czarna owca, to na pewno to zrobi. Ale nie ukrywam, że na pewno też nie tylko nasi. Pewnie działkowcy, co niektórzy, też się zdarza, chociaż ja osobiście nie widziałam. I tu też był taki daszek, że tam sobie popijali, też je wyrzucają.

– Od tamtego roku działkę mam, to już te śmieci były, a tam bezdomni w PTT-ku mieszkają – mówi jedna z działkowiczek.

Myśli pani, że to bezdomni? – Nie wiem kto, ale one już od tamtego roku są – odpowiada działkowiczka.

– Polecam wszystkim taką zasadę. Robimy dokumentację fotograficzną tego miejsca oraz określamy współrzędne topograficzne XY i mamy już dokładne miejsce, gdzie te śmieci występują i możemy z dużą dokładnością te dane przekazać do odpowiednich komórek urzędu gminnego czy urzędu powiatowego albo do Straży Miejskiej – wskazuje Piotr Safader.

– Wspólnie ze Strażą Miejską podejmowaliśmy już działania – mówi Sylwia Żądełek, kierownik Wydziału Ochrony i Środowiska Urzędu Miasta Puławy. – Działania będą prowadzone. Zgodnie z prawem właściciel nieruchomości jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku na jego terenie i jeżeli znalazły się tam odpady, nawet jeżeli on ich nie zdeponował, to właśnie właściciel jest odpowiedzialny za ich usunięcie.

– Mówiliśmy tutaj między sobą, że należałoby założyć jakiś monitoring, nawet atrapę, żeby przestraszyć – dodaje Krystyna Kucharska. – Chociaż tyle. Bo na jakieś większe wydatki, to nie jesteśmy tak bogatym ogrodem, żeby sobie pozwolić. Tym bardziej, że jak mówię, na pewno ktoś od nas też to robi, bo widać, jakie są śmieci. Ale nie wszystko do nas należy.

Urząd Miasta wszczął procedurę administracyjną, by ustalić właściciela prywatnej działki, na której znajduje się część śmieci. Natomiast z terenu miejskiego zostaną one niebawem uprzątnięte. 

Sprawa została już zgłoszona do straży miejskiej i urzędu miasta, który rozpoczął procedurę administracyjną, by określić właściciela działki, na której zgromadzone są śmieci. Będzie on zobowiązany do ich sprzątnięcia. 

ŁuG / opr. WM

Fot. Łukasz Grabczak

Exit mobile version