W rejonie Puszczy Solskiej, gdzie kończy się akcja dogaszania pożaru, do dyspozycji jest blisko 250 strażaków i prawie 60 pojazdów. Wczoraj (09.05) siły były dwukrotnie większe: 500 strażaków i 129 pojazdów.
CZYTAJ: Śmigłowce wciąż nad Puszczą Solską. Dogaszanie pożaru może potrwać jeszcze wiele godzin [ZDJĘCIA]
Akcja skupia się obecnie na poszukiwaniu pozostałych zarzewi ognia oraz ich gaszeniu. – To żmudna i czasochłonna praca, ale najważniejsze jest to, że pożar jest opanowany – mówi w rozmowie z Radiem Lublin rzecznik prasowy Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju, starszy kapitan Mateusz Małyszek. – Strażacy przeczesując ten teren, naturalnym jest, że od razu je gaszą. To są takie pożary na przykład torfu, mchu. Gdzieś tam żar został troszeczkę w ziemi. Czasami to są pniaki z drzew. To wszystko trzeba przeczesać, przekopać, przelać wodą, odsłonić – dodaje.
CZYTAJ: Piąty dzień walki z żywiołem. Strażacy wciąż dogaszają pożar w Puszczy Solskiej
Gaszenie pożaru w Puszczy Solskiej trwa od wtorkowego popołudnia. Według dotychczasowych szacunków, spłonęło kilkaset hektarów lasu, a działaniami gaśniczymi objęty był obszar 1000 hektarów. W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło 1100 osób.
CZYTAJ: Zakaz wstępu do lasów. Pożar Puszczy Solskiej może uderzyć w turystykę
TSpi / MaTo / opr. PaW
Fot. Sylwester PSP / Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie / Facebook
