Władimir Putin podpisał dekret ułatwiający mieszkańcom Naddniestrza (separatystycznego regionu Mołdawii) uzyskanie rosyjskiego obywatelstwa i paszportów. Równolegle rosyjska Duma przyjęła przepisy pozwalające użyć rosyjskiej armii do „ochrony obywateli Rosji za granicą”.
– Rosja stosowała już tego typu zabiegi w stosunku do Abchazji i Osetii Południowej, więc to nie jest nowe rozwiązanie- mówi gość Radia Lublin politolog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej profesor Marek Pietraś. – Rosja może potrzebować rekruta. Pozyskiwanie ludzi, którzy mają status obywateli z jakichkolwiek kierunków obszaru poradzieckiego, chyba zaczyna być elementem działającym. Jest jeszcze kolejny wątek. Mołdawia aspiruje do członkostwa w Unii Europejskiej. Jest zainteresowana reintegracją Naddniestrza. Niewykluczone, że Putin przygotuje też taki grunt do destabilizowania Naddniestrza, na przykład poprzez interwencje wojskowe, aby czynić Mołdawię mniej atrakcyjną jako państwo kandydujące.
Cała rozmowa w materiale wideo:
Prezydent Mołdawii Maia Sandu krytykuje rosyjski dekret w sprawie Naddniestrza. Uważa, że dzięki niemu, Rosjanie będą mogli zmobilizować mieszkańców, by potem walczyli w Ukrainie.
„Od początku wojny w Ukrainie wielu obywateli regionu przyjęło obywatelstwo mołdawskie, wierząc, że w Mołdawii będzie bezpieczniej, niż z rosyjskim obywatelstwem” – dodała.
EwKa / opr. PrzeG
Fot. RL
