W najbliższych dniach do sekretariatu Polskiego Komitetu Olimpijskiego ma wpłynąć wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, które ma doprowadzić do odwołania prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Pod dokumentem podpisy złożyli przedstawiciele osiemdziesięciu związków sportowych, regionalnych rad olimpijskich i stowarzyszeń.
Obecny w niedzielę (24.05) prezes Piesiewicz specjalnie dla Radia Lublin tak skomentował działania opozycyjnych wobec siebie działaczy: – Tym, co jest najważniejsze i co musi wybrzmieć, jest to, że prezesi związków sportowych, którzy już byli zmęczeni tą sytuacją, dali mi posłuchać tego, jak byli szantażowani, jak byli naciskani, żeby podpisywać to pismo. To jest przerażające. Myślę, że to wyjdzie w odpowiednim czasie i wtedy światło dzienne ujrzy zupełnie inna strona mocy, tej, która cały czas dzisiaj mówi, że jest tak mocną opozycją.
Prezes Piesiewicz przypomina, że jego kadencja kończy się w kwietniu przyszłego roku. – Zapraszam ich do wyborów. Nie wiem, czego tak panicznie się boją. Czy tego, że nie będą w stanie stanąć do wyborów czy tego, że nie będą potrafili zaproponować programu, który przekona związki sportowe, czy po prostu tego, że przegrają z prezesem Piesiewiczem w walce o kolejną kadencję. Naprawdę zapraszam wszystkich do wyborów. Skupmy się na tym, a nie szantażujmy związki sportowe, nie próbujmy za wszelką cenę wpłynąć na podpisy.
Opozycyjni wobec prezesa Piesiewicza działacze PKOl wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia chcieli procedować już w piątek (23.05) podczas zebrania zarządu, ale ich działania zostały zablokowane.
CZYTAJ: „Zarażają” sportem. Medaliści i kibice spotkali się na Pikniku Olimpijskim [ZDJĘCIA]
Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, przyczynkiem do działań PKOl-owskiej opozycji było zwołane pod koniec kwietnia przez ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego spotkanie przedstawicieli związków sportowych, którego efektem było podpisane przez 52 federacje oświadczenie wzywające Piesiewicza do podania się do dymisji. Spotkanie zostało zorganizowane w reakcji na aferę ze sponsorem generalnym PKOl – giełdą kryptowalut Zondacrypto. Ze środków sponsora głównego miały zostać wypłacone m.in. nagrody w tokenach 1,38 mln złotych. Zawodnikom z lokat 4-8, którym nie udało się spieniężyć tokenów do czasu zaprzestania działalności przez giełdę, środki zabezpieczył jeden ze sponsorów PKOl i trafiły na ich konta. „Spłaceni” nie zostali wciąż medaliści i ich trenerzy.
Nie był to pierwszy tego typu apel. Jesienią 2024 powstał list, którego sygnatariusze również domagali się odejścia Piesiewicza.
Zgodnie ze statutem komitetu Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie jest zwoływane przez zarząd nie później niż w terminie 30 dni od daty zgłoszenia wniosku.
JK / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. Krzysztof Radzki / archiwum RL
