Żużlowcy Orlen Oil Motoru Lublin odnieśli pierwszą porażkę w tym sezonie. W 6. kolejce PGE Ekstraligi na wyjeździe przegrali z Fogo Unią Leszno 44:46.
Gospodarze nieznacznie wygrywali od początku spotkania. Motor po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie po 10 biegu – 31:29. Kiedy później lubelski zespół odskoczył na 36:30, zanosiło się, że opanował sytuację, ale po dwóch przegranych wyścigach po 1:5 przed biegami nominowanymi „Koziołki” przegrywały 38:40. W dwóch ostatnich biegach Motor nie zdołał odwrócić losów spotkania.
Dla postronnych kibiców dzisiejsze spotkanie w Lesznie między Fogo Unią Leszno a Orlen Oil Motorem Lublin musiało wyglądać fantastycznie. Sinusoida na torze, sinusoida, jeśli chodzi o wynik. Tak naprawdę wycieczka po dwa punkty dla Motoru skończyła się w biegu trzecim, kiedy bardzo groźnie wyglądający upadek zaliczył Fredrik Lindgren, który w karetce opuścił tor w Lesznie i udał się do szpitala na badania – zawodnik uskarżał się na ból barku i nogi. Zapewne zabraknie go za tydzień na torze w Gorzowie, bo tylko przypomnijmy, za tydzień w niedzielę Motor jedzie na zaległy wyjazd do Gorzowa. Jeżeli chodzi o plusy naszej drużyny, to na pewno jazda Bartosza Zmarzlika, ale z małą wpadką. I ta wpadka trochę przesądziła o wyniku dzisiejszego spotkania. W drugiej części meczu dobrze zaprezentował się odrodzony po słabym początku Mateusz Cierniak, natomiast Martin Vaculík był kompletnie pogubiony.
Punkty dla Motoru zdobyli: Bartosz Zmarzlik 13, Kacper Woryna 10, Mateusz Cierniak i Bartosz Bańbor po 6, Bartosz Jaworski 5 i Martin Vaculik 4.
GCh / AR
Fot. GC / archiwum / nadesłane
