Wczoraj (20.05) w Studiu Cannes Maks Wieczorski opowiadał o francusko-polskiej koprodukcji „Flesh and Fuel” w reżyserii Pierre’a Le Galla, która jest pokazywana w sekcji Semaine de la Critique. Dzisiaj wysłannik Radia Lublin opowie o innych polskich wątkach na tegorocznym festiwalu w Cannes, bo tych też jest sporo. Zacznijmy od konkursu głównego.
„Fatherland” („Ojczyzna”) – ten tytuł odmieniany jest w Cannes od tygodnia przez wszystkie przypadki. Nowe dzieło Pawła Pawlikowskiego opowiada o historii wizyty pisarza Thomasa Manna w jego ojczyźnie, powojennych Niemczech. Wybitnie wizualny obraz – tu warto zaznaczyć, że autorem zdjęć jest Łukasz Żal – zebrał bardzo dobre recenzje krytyków i od kilku dni jest niekwestionowanym kandydatem do Złotej Palmy. Na ekranie, poza Sandrą Hüller i Hannsen Zischlerem, wcielającymi się w rolę Manna i jego córki, zobaczyć można bardzo barwny epizod Joanny Kulig.
W tym samym konkursie głównym premierę miał też film „Historie równoległe” w reżyserii irańskiego reżysera Asghara Farhadiego. To również polski wątek, bo ten film to nowa wersja szóstej części „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego. Producentami są między innymi zmarły niedawno Krzysztof Piesiewicz oraz Maciej Musiał, który realizuje w ten sposób projekt odnowienia i reinterpretacji „Dekalogu”, do którego prawa zakupił jakiś czas temu. Na ekranie widzimy Isabelle Huppert, a w mniejszej roli pojawia się też Catherine Deneuve.
Polskie wątki są też w konkursie filmów krótkometrażowych. W oficjalnej selekcji konkursowej znalazł się film „Spiritus Sanctus” Michała Toczka. Opowieść jest prosta. Rok 1999, mężczyzna imieniem Bogdan musi zakupić alkohol na pięćdziesiąte urodziny żony, ale zostaje mu to utrudnione, bo w tym samym momencie do Polski przyjeżdża papież, a w kraju panuje prohibicja. We wspomnianej głównej roli Sebastian Stankiewicz.
W części selekcji krótkometrażowej poświęconej filmom studenckim, tak zwanej sekcji La Cinef, pojawił się natomiast film „Trakcje” w reżyserii Jakuba Krzyszpina z łódzkiej filmówki. Obraz opowiada o pasażerze pociągu ekspresowego, który nagle gubi bilet. To staje się początkiem obsesyjnych prób odnalezienia dokumentu.
W sekcjach głównych festiwalu w Cannes to już najpewniej wszystkie polskie wątki. Sporo jest też Polaków w krótkometrażowej, chociaż pozakonkursowej, sekcji Short Film Corner, odbywającej się w ramach Marché du Film. Tam zagościło aż 11 polskich filmów, w tym dwa związane z Lublinem. Pierwszy nosi tytuł „How to End a Love Story” i został wyreżyserowany przez Michała Michalskiego i Marcina Lipskiego. Drugi to z kolei „Diaboł”, stworzony przez Piotra Krzysztofa Kamińskiego. Cała trójka twórców pochodzi z Lublina.
W piątek w „Prywatce” na antenie Radia Lublin Maks Wieczorski zaprezentuje rozmowę z Piotrem Kamińskim, którą w zarejestrował w Cannes. Start po 19.00.
„Diaboła” i „How to End a Love Story” będzie można zobaczyć już 29 maja w Lublinie, na specjalnym pokazie w kinie plenerowym na placu przy Bazylice Ojców Dominikanów.
MW / opr. WM
Fot. Agata Grzybowska / materiał dystrybutora filmu „Ojczyzna”
