Straż pożarna interweniowała, udzielając pomocy 1,5-rocznemu dziecku w Białej Podlaskiej, które zostało uwięzione w domowym łóżeczku. Jego noga zakleszczyła się pomiędzy szczebelkami mebla. Rodzice malucha sami nie byli w stanie go uwolnić.
– Sytuacja wymagała szybkiego, ale jednocześnie delikatnego działania, aby nie pogłębić urazu i nie potęgować stresu u płaczącego malca – relacjonuje rzecznik bialskiej straży pożarnej Marek Waszczuk. Dziecku nic się nie stało i maluch mógł trafić pod opiekę rodziców.
CZYTAJ: Kontrowersje po decyzji NFZ. Co dalej z psychiatrią w Białej Podlaskiej?
Nie była to jedyna nietypowa interwencja w Białej Podlaskiej. Strażacy pomagali też bezdomnemu mężczyźnie, który nie mógł sam wyjść z piwnicy pustostanu na ulicy Łukaszyńskiej.
MaT / opr. LisA
Fot. pexels.com
