Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa szuka wandali, którzy zdewastowali trzy wagony. Sytuacja została opisana w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona na policję, a pracownicy zabytkowej kolejki wyznaczyli nagrodę dla osób, które przekażą wszelkie informacje w tej sprawie. O szczegółach nasza reporterka, Karolina Ryniak.
Chodzi o dwie sprawy. Tym razem pracownicy kolejki zauważyli, że pomalowane zostały dwa wagony. Do podobnej sytuacji doszło jesienią ubiegłego roku. Wtedy pracownicy stwierdzili, że to jednorazowy incydent, ale tym razem nie zamierzają odpuścić wandalom.
O zdarzeniu mówi nam kierownik Nadwiślańskiej Kolei Wąskotorowej, Kamil Domański:
– Kiedy zaczynali sprzątać po weekendzie wagony zobaczyli, że na jednym są inicjały, jakieś napisy pomazane sprejem. Przeszli do drugiego i okazało się, że drugi jest praktycznie cały. Pół wagonu jest pomazane, prawda, w tym graffiti. W tej chwili mamy trzy z racji, że na jesieni prawdopodobnie, z tego co widzimy charakter, ten sam musiał być sprawcą lub grupa osób, tak samo nam pomazali jeden wagon.
– Na miejscu co prawda jest monitoring, ale w sprawie nie obejdzie się bez pomocy świadków i policji – dodaje kierownik Domański. – Oczywiście na kolejce jest niedawno zmodernizowany monitoring składający się z wielu kamer. Tu ktoś musiał obserwować nas. Mamy takie podejrzenia. Przyuważył, że w niedzielę po prostu ten wagon chwilowo, na dosłownie dzień został odepchnięty odrobinę dalej w miejsce takie, gdzie akurat nie łapie ani jedna, ani druga kamera.
CZYTAJ: Zniszczyli trzy wagony. Nadwiślańska Kolej szuka wandali
Incydent został zgłoszony na policję. Nielegalne graffiti jest traktowane jako akt wandalizmu i przestępstwo niszczenia mienia zagrożone karą do pięciu lat więzienia, a w mniejszych szkodliwościach grzywną lub ograniczeniem wolności.
Teraz śledczy zajmą się gromadzeniem dowodów w sprawie, żeby ustalić sprawców, o czym mówi podkomisarz Katarzyna Bigos z opolskiej policji:
– W dniu dzisiejszym do Komisariatu Policji w Poniatowej wpłynęło zawiadomienie przedstawiciela Nadwiślańskiej Kolei Wąskotorowej dotyczące uszkodzenia w miejscowości Karczmiska dwóch wagonów kolejowych poprzez naniesienie na zewnętrzne ściany wagonów napisów w formie graffiti nieokreśloną substancją. Wartość uszkodzenia mienia zawiadamiający oszacował na kwotę 15 000 zł na szkodę Starostwa Powiatowego w Opolu Lubelskim. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia, dążymy do ustalenia sprawcy lub sprawców tego czynu.
CZYTAJ: Wąskotorówka wróci do Opola. Kolejka z nowościami [ZDJĘCIA]
– Pracownicy będą musieli poświęcić czas na przywrócenie wagonów do pierwotnego stanu, a mogliby na przykład remontować tory, po których jeździ kolejka, w tym odcinek w stronę Nałęczowa – powiedział kierownik Domański. – Tutaj z racji estetyki, jednak jest to kolej zabytkowa i my też mocno skupiamy się na tym, żeby miała ten charakter z epoki. Jest to dla nas jednak kluczowe, żeby były te wagony w barwach oryginalnych, biało-czerwonych. Biorąc pod uwagę nakład pracy i oczywiście koszty, jakie poniesiemy to myślę, że kilkaset metrów toru „na gotowo” można by za to zrobić.
Za informacje dotyczące sprawców Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa wyznaczyła nagrodę i zachęca osoby, które mają informacje w sprawie do kontaktu z biurem.
– Osoba, która ujawni nam jakieś informacje na temat ewentualnych sprawców, będzie bardzo, bardzo zadowolona z tej nagrody. Tak że tu zachęcamy i prosimy, jeśli ktoś ma takie informacje na temat osób, które mogły brać w tym udział, prosimy o ten kontakt. Powiem tylko, że jest to nagroda, która jest długoterminowa – zachęca Kamil Domański.
Przypomnijmy, że Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa rozpoczyna sezon w wakacje.
Osoby, które mają informację w sprawie aktu wandalizmu, mogą się kontaktować z biurem Nadwiślańskiej Kolei Wąskotorowej.
RyK / opr. PrzeG
Fot. Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa FB
