Lublin znów stolicą poezji [ZDJĘCIA]

EAttachments9515076134f0c57fc2172528527a872dfd00b9b xl 1

Lublin na kilka dni znów stał się przestrzenią żywego słowa. Trwa 16. edycja Festiwalu „Miasto Poezji”. W programie spotkania autorskie, performanse, warsztaty i działania artystyczne rozsiane po całym Lublinie – od instytucji kultury po ulice i podwórka. Wydarzenie od lat łączy poetów, twórców i mieszkańców, pokazując, że poezja może być obecna wszędzie i dla każdego.

– Na przystanku Czechowicz odbyło się spotkanie zatytułowane Piękni Nastoletni Świadectwa Pokoleń Miłości do Poezji – mówi Rozalia Wojkiewicz. – Rozmawialiśmy o swoich ulubionych wierszach, o poezji, w jaki sposób czytanie poezji wpływa na życie człowieka. Ja opowiedziałam o pięknym wierszu Elizabeth Bishop, amerykańskiej poetki. Poświęcony jest medytacji o utracie, o rozstaniach.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

– Mamy tutaj typotorby – mówi Wojciech Dunin-Kozicki. – Dzieci, młodzież, osoby zainteresowane tutaj nanoszą cytaty na płócienne torby. Mamy przygotowane szablony, różne teksty z wierszy. Mamy Piotra Sommera, Władysława Broniewskiego, mamy Agatę Tuszyńską, Józefa Czechowicza. Wybieramy sobie konkretny cytat, który nas interesuje.

– 16. edycja festiwalu, hasło „Dokąd”. Takie hasło zaczerpnięte z twórczości Edwarda Stachury prowadzi nas przez te wszystkie poetyckie, literackie dni Miasta Poezji – mówi Alina Januszczyk, koordynatorka festiwalu Miasto Poezji. – Mamy fantastycznych gości, gościnie. Agata Tuszyńska, Natalia Malek, Joanna Dziwak, Julia Chudecka, a także panowie Piotr Sommer, Bohdan Zadura, Tomasz Różycki, Dariusz Sośnicki, Marcin Baran. Oni wszyscy tworzą okazję do tego, żeby spotkać się ze słowem poetyckim i w różnych formach tę poezję przyjmować, a to w formie właśnie spotkania, a to w formie działań muzycznych, w formie spektaklu, czy też poprzez film czy animację.

– Jest mnóstwo spotkań autorskich, koncertów, działań warsztatowych – mówi Wojciech Dunin-Kozicki. – Tam koleżanka robi notesy, tutaj pani prowadzi warsztaty, akurat jesteśmy w trakcie jednych, drugich. Poezjoterapia, jest akcja Podaruj Wiersz, jest Trolejbus Poezji na Placu Czechowicza. W tym roku wyjątkowo ze skrzydłami, latający. Spacery poetyckie.

O swoich ulubionych poetach i poetkach mówią uczestnicy festiwalu. – Moja ulubiona poetka to Jasnorzewska. Mój – Mickiewicz. Pozaszkolnie zdarzało mi się czytać. Uważam go za najlepszego polskiego poetę, jaki był kiedykolwiek i prawdopodobnie będzie, bo nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek z innych artystów polskich mógł z nim rywalizować pod względem literatury. Myślę, że Tadeusz Miciński, bo lubię jego taką mroczną poezję. Ogólnie to lubię też młodych poetów, takich, którzy nawet jeszcze nie debiutują. Chyba Wisława Szymborska. Ten wiersz „Nic dwa razy się nie zdarza”.

– Dziś przyjechałam tutaj z Elizabeth Bishop i czytam ją od kilku dni bardzo intensywnie, więc zostajemy może przy niej. Powściągliwość, inteligencja, rygor, nie tylko wersyfikacyjny, sztuka detalu, umiłowanie niuansu – mówi Rozalia Wojkiewicz.

Festiwal potrwa do niedzieli, 17 maja, a szczegółowy program można znaleźć na stronie miastopoezji.pl.

BoS / opr. WM

Fot. Krzysztof Radzki

Exit mobile version